Mniejszy metraż na celowniku

Anna GołasaAnna Gołasa
opublikowano: 2017-07-03 22:00
zaktualizowano: 2017-07-03 19:40

Kurczy się powierzchnia najbardziej pożądanych mieszkań na rynku pierwotnym.

Deweloperzy wnioskują o pozwolenia na budowę coraz mniejszych lokali. Od 2010 r. średni metraż takich nieruchomości „skurczył się” aż o 8 metrów kwadratowych — wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). To odpowiedź na oczekiwania Polaków, którzy wybierają coraz bardziej kompaktowe lokale, spodziewając się, że będą równie wygodne i funkcjonalne jak te większe. Takie podejście wpłynęło na zmiany w trendach aranżacyjnych.

— Rośnie zainteresowanie rozwiązaniami, które pozwalają maksymalnie wykorzystać dostępną przestrzeń, uczynić ją wygodną, a przy tym pojemną. Polacy coraz większą uwagę poświęcają np. głębokim szufladom czy górnym szafkom w zabudowie pod sam sufit — opowiada Magdalena Dymek z firmy Häfele.

Nowe standardy

Na wybór mniejszych nieruchomości wpływa m.in. zmieniający się model życia społeczeństwa. Za średnią miesięczną pensję Polak może kupić około pół metra kwadratowego mieszkania. Poza tym, większe lokum jest mu często po prostu niepotrzebne. Jak wynika z danych Eurostatu, w ostatnich latach znacznie zmieniła się sytuacja społeczno-demograficzna naszych rodaków.

W latach 2006-15 r. aż o 34 proc. wzrosła liczba osób, które mieszkają same. Nabywcy nie oczekują zatem większego lokum, ale optymalnego wykorzystania powierzchni kawalerki czy dwupokojowego mieszkania. W związku z tym należy się spodziewać większej sprzedażynp. wielofunkcyjnych mebli.

— Choć daleko nam do Hongkongu, gdzie hitem są nanomieszkania poniżej 20 mkw., wszystko wskazuje na to, że zainteresowanie małymi lokalami i przeznaczonymi do nich rozwiązaniami aranżacyjnymi będzie rosło także w kolejnych latach — uważa Magdalena Dymek.

Wersja mikro

O zmniejszeniu się metrażu budowanych mieszkań mówi także część deweloperów przepytanych przez serwis Dompress.pl. — Mieszkania kompaktowe najszybciej znikają z oferty. W związku z tym rezerwujemy w naszych inwestycjach sporą część powierzchni pod niewielkie lokale od 28 mkw. — opowiada Wioletta Kleniewska, dyrektor marketingu i sprzedaży w Polnord.

Tendencję do zmniejszania powierzchni nowych mieszkań zauważa także Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest. — Klienci oczekują teraz jak największej liczby pomieszczeń w mieszkaniach o niedużym metrażu. Jeszcze kilka lat temu normą były lokale

dwupokojowe o powierzchni 50-55 mkw. Teraz często w tym przedziale zdarzają się mieszkania trzypokojowe. Tak samo w innych typach lokali. Kiedyś kawalerki były projektowane od 35 do 40 mkw., a teraz takiej wielkości są przeważnie mieszkania dwupokojowe — tłumaczy Janusz Miller. Podobne obserwacje ma Marcin Liberski, dyrektor marketingu i sprzedaży w Atlas Estates.

— Projektowane mieszkania są średnio o kilka metrów kwadratowych mniejsze niż jeszcze parę lat temu. Naszym klientom zależy na dużej liczbie pomieszczeń nawet przy mniejszej powierzchni. Przykładowo, jeśli mieszkanie ma mieć 60 mkw., klienci wolą w nim trzy mniejsze pokoje niż dwa większe. Może to wynikać z chęci zagospodarowania trzech pokoi na salon, sypialnię i pokój dziecięcy lub gabinet — mówi Marcin Liberski.

Pojawiają się jednak opinie o wzroście zainteresowania większym metrażem.

— Średnia powierzchnia mieszkań kupowanych w ostatnich latach nie spada, obserwujemy nawet niewielki jej wzrost. Wyzwaniem dla architektów i deweloperów jest projektowanie kompaktowych układów mieszkań, w których każdy metr jest wykorzystywany w stu procentach. Coraz częściej klienci szukają mieszkań o większej liczbie pomieszczeń, niekoniecznie o dużym metrażu, za to w pełni funkcjonalnych. Największą popularnością cieszą się lokale trzypokojowe od 51 mkw. Mieszkania czteropokojowe oferujemy od 68 mkw. Zapotrzebowanie na lokale o mniejszych metrażach, które stanowią ważną część naszej oferty, jest wciąż dość duże — sumuje Tomasz Sujak, członek zarządu Archicomu.

Możesz zainteresować się również: