Mobilne programy zaskakują co trzy lata

Wojciech Chmielarz
opublikowano: 2009-10-26 00:00

Terminale mobilne znajdują zastosowanie w biurach, w magazynach, u kurierów, a nawet w policji. Ich funkcje rozwijają się szybko, choć nie tak szybko jak funkcje telefonów komórkowych.

bok komputerów, laptopów, telefonów komórkowych mobilne terminale stały się jednym z głównych narzędzi pracy dla wielu specjalistów, techników, sprzedawcy, kurierów, a nawet funkcjonariuszy.

— Kilka ostatnich lat przyniosło znaczące zmiany w ofercie terminali mobilnych. Nowoczesne urządzenia tego typu wykorzystują systemy operacyjne klasy Windows Mobile, cechują się większą wydajnością, szybkością procesora, wielkością pamięci i dostępnością akcesoriów i modułów np. różnych opcji komunikacji, GPS itp. — mówi Jacek Liber, dyrektor działu badań i rozwoju w firmie BCS Polska, integratora rozwiązań informatycznych.

Wzrosła też liczba ich zastosowań oraz możliwość integracji z systemami informatycznymi przedsiębiorstwa. Dzisiaj właściwie każdy liczący się producent oprogramowania oferuje moduły, które pozwalają wykorzystać terminale mobilne.

— Terminale mobilne zwykło się nazywać kolektorami danych i w praktyce taka jest ich podstawowa funkcja. Wewnątrz przedsiębiorstwa wykorzystuje się je do zbierania danych w procesach magazynowania, produkcji itp. na potrzeby systemów klasy ERP. Jednak te urządzenia nie służą tylko do zbierania danych, ale coraz częściej do zarządzania nimi w czasie rzeczywistym. W procesach realizowanych na zewnątrz przedsiębiorstwa oferują możliwości robienia podstawowych zestawień i raportów, dając pracownikom mobilnym dostęp do danych o klientach (mobilny CRM), dostawach (TMS) itp. — tłumaczy Jacek Liber.

Dla kierowców i policjantów

Jednym z najpopularniejszych programów wykorzystywanych w terminalach mobilnych jest system zarządzania magazynem (Warehouse Management System — WMS).

— Dzięki niemu do urządzenia trafiają wszystkie zadania, jakie mają do wykonania magazynierzy. WMS to typowa aplikacja do zastosowań w czterech ścianach — w ramach korporacyjnej sieci bezprzewodowej o limitowanym zasięgu, obejmującej zazwyczaj budynki lub magazyny — mówi Tomasz Dzideczek z Motorola Enterprise Mobility Division.

Istnieje również cała grupa aplikacji dla terminali mobilnych wykorzystujących łączność dalekozasięgową — np. standard GSM.

— Wśród nich można wyróżnić rozwiązanie POD (Proof of Delivery), umożliwiające potwierdzanie dostaw, dostarczania przesyłek bądź towarów przez kurierów, listonoszy lub kierowców. Dzięki temu, że wszystkie informacje są wprowadzane w czasie rzeczywistym klienci mogą śledzić drogę przesyłek np. w internecie — mówi Tomasz Dzideczek.

Kolejną aplikacją jest Field Force Automation (FFA) — rozwiązanie dla personelu działającego w terenie, który musi mieć stały dostęp do systemu online.

— Z FFA mogą korzystać serwisanci lub inkasenci (odczyty wodomierzy, gazomierzy), jak również służby bezpieczeństwa publicznego — policja, straż pożarna, straż miejska. Przykładowo, dzięki FFA mobilni funkcjonariusze policji mogą mieć dostęp do danych osobowych, numerów rejestracyjnych samochodów czy informacji o poszukiwanych przestępcach — tłumaczy Tomasz Dzideczek.

Ze sklepu do bazy

Inna grupa programów przeznaczona jest dla sprzedawców. To tzw. Sales Force Automation.

— Jest to rozwiązanie dla mobilnych handlowców, np. z firm spożywczych, którzy dzięki niemu mogą na bieżąco wprowadzać zamówienia do systemu. Handlowcy np. skanując kody towarów z półek wprowadzają je do zamówienia, które w czasie rzeczywistym jest odbierane przez bazę. Tam przygotowuje się dostawę i towar przybywa na miejsce bardzo szybko. Dzięki temu nie ma potrzeby utrzymywania dużych zasobów magazynowych w sklepach — mówi Tomasz Dzideczek.

Wszystkie te rozwiązania są zintegrowane z systemami zarządzania klasy ERP.

Mobilna przyszłość

Jaka będzie przyszłość oprogramowania dla terminali mobilnych? Dużo zależy właśnie od systemów ERP.

— Rozwój terminali zależy od wymagań aplikacji biznesowych, w których będą w przyszłości pracować. Wydaje mi się, że w najbliższym czasie intensywnie będzie się rozwijał rynek systemów wspierających pracowników mobilnych. Firmy chcą stworzyć im możliwość realizacji procesów w każdym miejscu, również poza firmą. To, co dotychczas robiło się za pomocą kartki i ołówka, teraz robi się za pomocą terminala, wynik może być na bieżąco aktualizowany w systemie centralnym takim jak ERP czy CRM — mówi Jacek Liber.

Sam sprzęt się także zmieni. Będzie wyposażany w coraz wydajniejsze procesory, dłużej pracujące akumulatory i szybsze łącza bezprzewodowe. To zwiększy liczbę aplikacji biznesowych, z którymi będą mogły współpracować.

— Będziemy mieli do czynienia z coraz bardziej wydajnymi urządzeniami, które będą wykorzystywały funkcje znane z zaawansowanych telefonów komórkowych (np. przewijanie, zmiana orientacji ekranu z pionu na poziom). Warto również wspomnieć o rozwiązaniach, które sprawiają, że terminale mobilne są odporne na ciężkie warunki użytkowania — można zaryzykować twierdzenie, że w przyszłości będą jeszcze bardziej wytrzymałe na skrajne temperatury, wstrząsy, zalanie itp. — dodaje Tomasz Dzideczek.

Już dzisiaj terminale mobilne wkraczają w obszary, gdzie 2-3 lata temu nikt nie spodziewał się, że będą stosowane. Przeciętny obywatel coraz częściej spotyka się z wyposażonym w takie urządzenie pracownikiem obsługi, przedstawicielem handlowym, policjantem czy kelnerem. I wszystko wskazuje na to, że będą się one jeszcze bardziej upowszechniać.

Rozwój kontrolowany

Nowości jednak nie będą wprowadzane tak szybko jak w przypadku np. telefonów komórkowych.

— Wynika to przede wszystkim z zakładanego cyklu użytkowania komputerów mobilnych, który jest szacowany na od 3 do 5 lat. W związku z tym klienci, nabywając tego typu specjalistyczne rozwiązania, inwestują jednocześnie w całą aplikację i strukturę i nie chcą szybko jej zmieniać. Wprowadzenie nowych procesorów, które wymuszą kolejne zmiany w okresach np. półrocznych jest nie do zaakceptowania przez klientów, ponieważ to zbyt droga inwestycja — wyjaśnia Tomasz Dzideczek.

Tak więc do obecnych funkcji terminali mobilnych zdążymy się przyzwyczaić. A za dwa, trzy lata rozwój technologii znów nas zaskoczy. l

Wojciech Chmielarz