Mobilny patent niezgody

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 2011-04-11 00:00

Operatorzy rozwijający płatności przez komórkę mogą natrafić na przeszkodę — kluczowe elementy są zastrzeżone.

mPay i Henryk Kułakowski spierają się o prawa do technologii

Operatorzy rozwijający płatności przez komórkę mogą natrafić na przeszkodę — kluczowe elementy są zastrzeżone.

Ten rok ma stać pod znakiem mobilnych płatności. O ich wdrożeniu dużo mówili trzej najwięksi operatorzy komórkowi, którzy chcą m.in. uruchomić w tym roku płatności komórką wspólnie z MasterCardem. Mogą jednak mieć problem. Tak przynajmniej twierdzi Henryk Kułakowski, współzałożyciel firmy mPay, zajmującej się takimi płatnościami.

— Istnieje ryzyko, że rozwiązanie, nad którym pracuje MasterCard z operatorami może naruszać moje zgłoszenia patentowe, które dotyczą kluczowych obszarów zastosowania technologii USSD do obsługi płatności — mówi Henryk Kułakowski, w przeszłości wieloletni prezes mPaya.

Urząd jak czarna dziura

Technologia USSD to coś na kształt interaktywnego SMS. Henryk Kułakowski złożył w latach 2003-09 kilka wniosków w Urzędzie Patentowym o zastrzeżenie sposobów realizacji usługi płatności z użyciem USSD. Decyzji urzędu nie doczekał się do dziś.

— Cieszę się, że na rynku prowadzone są prace nad mobilnymi płatnościami. Ale boję się, by nie skończyły się poszukiwaniem "na siłę" obejścia moich zgłoszeń patentowych. Nie chodzi o to, by ścigać się, kto kogo przechytrzy, tylko o wprowadzenie na rynek optymalnego rozwiązania. Czasami zamiast konkurować lepiej jest współpracować, dzielić się doświadczeniem i tu jestem otwarty na propozycje, których, niestety, nigdy nie było. Niemniej prawo autorskie i innowacyjność muszą być uszanowane — mówi Henryk Kułakowski.

— Jeżeli Urząd Patentowy udzieli patenty na te rozwiązania na rzecz pana Henryka Kułakowskiego i Polkomtel będzie zainteresowany skorzystaniem z nich, to oczywiście wcześniej zawrze umowę. Realizowane obecnie przez nas projekty nie zakładają współpracy z panem Henrykiem Kułakowskim — mówi Katarzyna Meller, rzecznik prasowy Polkomtela.

— Nie wiemy nic o inicjatywie płatności mobilnych przygotowywanej we współpracy z MasterCard, w której jest wykorzystywana transmisja USSD, dlatego trudno nam odnieść się do pytania dotyczącego ewentualnych praw czy roszczeń pana Henryka Kułakowskiego — mówi Wojciech Jabczyński, rzecznik Grupy TP.

Salomonowy wyrok sądu

W historię własności patentów jest wplątany też mPay, której większościowym właścicielem jest giełdowy ATM.

— mPay stara się przejąć ode mnie prawa do zgłoszeń patentowych, na bazie których prowadzi swoją kluczową działalność — mówi Henryk Kułakowski.

— Prawa do ewentualnych patentów z tych wniosków zostały wniesione przez Henryka Kułakowskiego do spółki mPay w roku 2006 w zamian za udziały w spółce. Henryk Kułakowski rozpowszechnia nieprawdziwe informacje o rzekomym posiadaniu praw do tych zgłoszeń patentowych — mówi Cezary Mroczkowski, dyrektor strategii marketingowej mPaya.

mPay International wniósł pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie, by ten ustalił, komu przysługują prawa do patentów. Sąd oddalił powództwo, bo — jego zdaniem — mPay International nie jest stroną postępowania (spółka twierdzi, że sprzedała prawa do patentów firmie mPay w grudniu 2008 r.). To było po myśli Henryka Kułakowskiego. Ale…

— W treści i uzasadnieniu wyroku sąd wprost nie wskazał, komu przysługują patenty, niemniej uznał, że mPay International skutecznie przeniósł prawa do patentów na mPay — napisał Maciej Gieros z biura prasowego Sądu Okręgowego w Warszawie.

Taki wyrok nie pomógł urzędowi patentowemu ustalić, czy to mPay czy Henryk Kułakowski ma prawa do patentów. Ten ostatni wniósł więc sprawę do sądu administracyjnego w Warszawie