- Wyniki finansowe spółek w USA nie będą tak dobre jak się tego oczekuje, z powodu wielu negatywnych czynników – powiedział w rozmowie z CNBC prezes Templeton Emerging Markets Group.
Po pierwsze, ożywienie gospodarcze USA jest w początkowe fazie. Ponadto, „rządowa presja na biznes za czasów tej administracji jest bardzo, bardzo duża”.
- Nie znoszą banków, zatem banki nie są w stanie wspierać biznesu w wystarczający sposób. W rezultacie, firmy gromadzą gotówkę i skupują akcje. To nie wpływa pozytywnie na zyski, zatem nie obserwujemy wzrostu poza sektorem sektora technologicznego – powiedział.
Ciągle na amerykańskim rynku można złapać okazje, ale przekierowanie na rynki wschodzące ma coraz większy sens. MSCI Emerging Markets Index zyskał od początku roku 8,5 proc., podczas gdy indeks S&P 500 wzrósł o 2 proc.
