Mobius uważa, że jest niebezpieczeństwo iż pogorszenie sytuacji w Turcji, której waluta rekordowo słabnie, rozprzestrzeni się na inne gospodarki. Zwraca uwagę, że w Argentynie i Brazylii także nie dzieje się dobrze.

- Wciąż możliwe jest dalsze pogorszenie w gospodarkach wschodzących – powiedział Mobius, który do niedawna kierował inwestycjami we Franklin Templeton Investments. – Podchodząc jednak selektywnie wciąż można znaleźć dobre okazje. Obecnie mamy do czynienia z rynkiem, na którym trzeba wybierać poszczególne spółki – dodał.
Indeks MSCI Emerging Markets, pokazujący zmiany notowań spółek z rynków wschodzących, spadł o 11 proc. po osiągnięciu pod koniec stycznia 10-letniego maksimum. Rynki wschodzące zaczęły być mniej atrakcyjne po tym jak zaczęły rosnąć rentowności obligacji skarbowych USA i z powodu niekorzystnego kursu dolara.
Dla Mobiusa, który założył własny biznes Mobius Capital Partners, spadki cen na rynkach wschodzących to okazja do zakupów. Jego zdaniem, atrakcyjne są indyjskie spółki finansowe i technologiczne. Po ewentualnym pogłębieniu korekty okazją mogą stać się także chińskie spółki technologiczne. Mobius uznał za „interesującą” planowaną pierwotną ofertę publiczną akcji Xiaomi. Uważa, że inwestorzy powinni zwrócić także uwagę na spółki z RPA w związku reformami w tym kraju, a także Rosji, Korei Południowej i Malezji.