Kilka miesięcy temu debiutowała druga generacja Peugeota 308. Auto zainteresowało nie tylko dziennikarzy, ale także (co w sumie najważniejsze) klientów. Samochód stylistycznie plasuje się między szaleństwem Citroena, a powściągliwością Volkswagena. Do tego jest świetnie wykonany, nieźle wyceniony i wyśmienicie się prowadzi. Wiele osób, które miały okazję podróżować nową trzysta ósemką, podkreśla, że to samochód, którym chce się jeździć. Teraz Peugeot uzupełnił ofertę tego modelu o nadwozie kombi – 308 SW drugiej generacji. Razem z nim debiutują nowe silniki. Trzycylindrowe „benzyny” o mocach 110 i 130 KM (oba o pojemności 1,2l) oraz diesle: mniejszy (pojemność 1,6 i moc 92 KM) i większy (dwa litry i 150 KM). Choć po krótkich jazdach testowych jesteśmy pełni podziwu dla kultury pracy i dynamiki małych silniczków na etylinę (trudno uwierzyć czy usłyszeć, że pod maską pracują tylko trzy cylindry), polecamy diesla. By nie było za drogo – tego słabszego. Ale najpierw wypada wspomnieć o bagażniku. Wszak to kombi.

Oba auta (308 hatchback i 308 SW) są zbudowane na tej samej całkiem nowej platformie koncernu PSA. Jej sekretem jest „modularność”. Ta cecha sprawia, że na tej samej podłodze (po dodaniu lub odjęciu wybranych modułów) można zbudować, auto kompaktowe, kombi, vana czy nawet SUV-a. Ba, można zbudować także dostawczaka. Możliwości dodawania lub odejmowania modułów sprawiły, że 308 SW jest nie tylko dłuższy (o 33 cm) od wersji hatchback, ale ma też większy (o 11 cm) rozstaw osi. Daje to więcej miejsca na nogi na pasażerów tylnej kanapy. I więcej na bagaże. Standardowo bagażnik ma 610 l. Ale w Polsce mniej – 556 l. Dlaczego? Ponieważ polscy klienci wolą samochody z kołami zapasowymi, a zestawy naprawcze mają w głębokim poważaniu. Dlatego Peugeot będzie u nas sprzedawał 308 SW tylko z zapasem, co oznacza skromniejszą przestrzeń. Można ją jednak łatwo powiększyć do około 1600 l za sprawą składanej tylnej kanapy. Z oferty silników do 308 SW proponujemy 92-konnego diesla. Doskonale wpisuje się w rolę napędu służbowego auta. I świetnie sobie radzi.
Na koniec jeszcze jedna uwaga. Subiektywna. Kombi 308 prowadzi się lepiej niż 308 w wersji hatchback. Może to zasługa większego rozstawu osi. W każdym razie to jedno z niewielu kombi, którym jeździ się lepiej (i przyjemniej) niż odpowiednikiem z mniejszym nadwoziem. I to jest największa konkurencyjna przewaga tego auta – nawet nad osławionym Golfem.