Podobnie jak w przypadku pozostałych giełd, przewaga strony podażowej jest reakcją na komentarze prezydenta USA Donalda Trumpa. Wywołał on popłoch wśród inwestorów groźbą nałożenia jeszcze w tym tygodniu karnych taryf celnych na chińskie towary o wartości 200 mld USD. Zostaną one podwyższone ze standardowych 10 do 25 proc. W kolejce stać mają jeszcze inne produkty o wartości 325 mld USD.

W rezultacie główny indeks blue chipów z Wall Street Dow Jones IA tracił na otwarciu 1,8 proc. Wskaźnik szerokiego rynku spadał o 1,3 proc. zaś technologiczny Nasdaq zniżkował o 2 proc.
Inwestorzy pozbywają się bardziej ryzykownych aktywów, w tym akcji na rzecz bezpieczniejszych papierów, co przejawia się w spadku rentowności m.in. amerykańskich benchmarkowych 10- i 2- letnich obligacji skarbowych.
Wcześniej agencje informacyjne donosiły, że chińskie władze rozważają odwołanie kolejnej rundy negocjacji z USA, jaka była zaplanowana na ten tydzień, ale Pekin wydał oświadczenie, że delegacja nadal przygotowuje się do wyjazdu do Stanów Zjednoczonych.
Wśród najmocniej przecenianych akcji są należące do Boeinga, największego pojedynczego amerykańskiego eksportera do Chin.
Akcje Apple tanieją natomiast o prawie 3 proc.
Jedyną spółką z dodatnią zmianą w indeksie DJ IA jest koncern Chevron, który drożeje o około 0,6 proc.