Po tym jak w środę indeks S&P500 odnotował największy wzrost od pięciu tygodni, w czwartek zniżkował najmocniej od ponad dwóch miesięcy. Znów bardzo mocno na wartości traciły spółki z rynku technologicznego. Indeks tego segmentu zniżkował najmocniej od listopada 2011 r. Drożały z kolei papiery skarbowe, których rentowność opadła do najniższego poziomu od trzech tygodni.
Wśród przyczyn czwartkowej przeceny analitycy wymieniają m.in. słabe dane z chińskiej gospodarki, które skłoniły część inwestorów do realizacji krótkoterminowych zysków. Eksport Państwa Środka nieoczekiwanie spadł w marcu o 6,6 proc. podczas gdy ekonomiści prognozowali około 5 proc. wzrost. Odczyt sugeruje pogarszającą się kondycje drugiej pod względem wielkości gospodarki świata, co jest bardzo niepokojącym sygnałem dla światowego handlu.
Kupujących nie wspierały nawet dane o zatrudnieniu z USA. Tymczasem liczba tzw. nowych bezrobotnych spadla w minionym, tygodniu do 300 tys. Ostatni raz tak mało „nowych bezrobotnych” było w maju 2007 roku, sześć miesięcy przed rozpoczęciem Wielkiej Recesji.
Na finiszu sesji indeks DJ IA zniżkował o 1,62 proc. Wskaźnik S&P500 spadał o 2,09 proc. zaś Nasdaq zapikował aż o 3,10 proc.