Moda na BHP

Maciej Jaworski
opublikowano: 2006-02-15 00:00

Systemy zarządzania bezpieczeństwem i higieną pracy (SZBHP) cieszą się coraz większym zainteresowaniem wśród przedsiębiorców.

Aby usystematyzować i uporządkować obszar zarządzania bezpieczeństwem i higieną pracy opracowano systemy określane skrótem SZBHP i wdrażane zgodnie z wymaganiami unijnego dokumentu OHSAS 18001 oraz polskiej normy PN-N 18001.

Dla kogo świadectwo?

— Aby uzyskać certyfikat, organizacja musi spełnić wszystkie wymagania normy odniesienia lub specyfikacji. Na tej podstawie wybrana przez firmę jednostka certyfikująca przeprowadza audyt certyfikujący. Koszty wdrożenia i certyfikacji zależą z jednej strony od wyboru firmy doradczej, a z drugiej od wielkości przedsiębiorstwa i złożoności procedur związanych z BHP — mówi Tadeusz Mazurkiewicz z Polskiego Centrum Badań i Certyfikacji.

Teoretycznie każda firma może starać się wprowadzić system. W praktyce jednak decydują się na to głównie przedsiębiorstwa produkcyjne będące częścią dużych koncernów.

— Firmy działające na rynku krajowym decydują się przeważnie na polską normę PN-N 18001. Natomiast firmy międzynarodowe oraz polskie eksportujące swoje produkty preferują specyfikacje OHSAS. Chociaż wymagania obydwu dokumentów są bardzo podobne, to specyfikacja OHSAS lepiej oddaje ideę ciągłego doskonalenia i obniżania ryzyka zawodowego w systemie zarządzania BHP — wyjaśnia Aleksander Myśkow, prezes EcoMS Consulting.

Systemowe wdrożenia

W 2005 r. zmniejszyła się liczba wydawanych certyfikatów na systemy zarządzania jakością oraz środowiskiem. Przedsiębiorstwa zaczęły zaś częściej wdrażać i certyfikować SZBHP.

Nie ma znaczenia, czy za podstawę implementacji systemu będzie służył dokument OHSAS czy PN-N. Zależnie od własnych preferencji przedsiębiorstwo może oprzeć SZBHP zarówno na jednym z nich, jak i na obu jednocześnie.

— W naszej firmie działającej w branży papierniczej wdrożenie SZBHP zgodnie z PN-N 18001 oraz OHSAS 18001 miało na celu pełną identyfikacje zagrożeń, zarządzanie nimi i dzięki temu dalszą poprawę bezpieczeństwa w przedsiębiorstwie. Regularnie podejmujemy specjalne działania, jak np. audyt zagrożeń, zachowań, w którym aktywnie uczestniczy zarówno kierownictwo firmy, jak i pracownicy niższego szczebla. Wiedzę uzupełniają cykliczne szkolenia — wymienia Teresa Redlarska z Mondi Packaging Paper.