Moda na sukces

Sylwester Sacharczuk
06-06-2006, 00:00

Elektronicy handlujący odzieżą i organizujący pokazy mody? A dlaczego nie?

W prowadzeniu firmy nie jest ważny dyplom, tylko osobowość oraz to, jak pojmujesz i potrafisz rozwiązywać problemy. Bo one są w biznesie codziennością — twierdzi Andrzej Hryszko, współwłaściciel białostockiej firmy Madorin.

Przyszłych wspólników — Jana Karpiuka i Ernesta Daniszewskiego — poznał jeszcze w szkole średniej. Potem razem studiowali na Wydziale Elektrycznym Politechniki Białostockiej. Kiedy w 1989 r. otworzyły się szanse dla biznesu, postanowili zająć się sprzedażą odzieży.

— Była w tej branży duża nisza. Wiele osób przywoziło odzież z Turcji, Indii czy z Tajlandii. Można było sprzedać praktycznie wszystko, bo rynek był bardzo chłonny — opowiada Andrzej Hryszko.

W 1989 r. wspólnicy założyli sklepik z odzieżą damską, męską i młodzieżową.

— Jego zaletą była bardzo dobra lokalizacja. Obok mieliśmy wielki bazar, gdzie kwitł handel, w pobliżu — duży ciąg komunikacyjny. Nie mieliśmy problemu ze zdobyciem towaru, a szedł jak woda, więc niebawem otworzyliśmy kolejne punkty — mówi Andrzej Hryszko.

Tak powstały sklepy Contessa, Vario Moda i Prosport.

Ubranie ma swój czas

Z czasem szefowie Madorina postawili na sprzedaż odzieży z wyższej półki — znanych marek polskich i światowych.

— Skierowaliśmy się ku klientom średnio lub bardzo zamożnym. Wprawdzie wysoka jakość ma swoją cenę, ale bez problemu znajduje odbiorców. Nie będziemy walczyli z bazarami czy tanią ofertą hipermarketów, to nie nasz rynek — mówi współwłaściciel Madorina.

Dziś firma ma w Białymstoku dziesięć sklepów. Tylko tej wiosny otworzyła dwa. Wszystkie są przestronne i nowocześnie wyposażone. Jednak bardziej niż wnętrza klientów przyciąga ogromna ilość ubrań.

— Popyt zależy od pory roku. Odzież narciarska dobrze schodzi na przełomie lat, w maju w związku z komuniami świetnie sprzedają się garnitury. W tym roku już od marca dużym zainteresowaniem cieszą się stroje kąpielowe — wymienia Andrzej Hryszko.

— Bardzo dobrze, że mamy taką rozmaitość towaru, bo dzięki temu nie ma luk w sprzedaży, zawsze jest na coś popyt. Co jakiś czas zmienia się artykuł, który jest naszym koniem pociągowym — dodaje Izabella Korol, szefowa marketingu w Madorinie.

Sprawne zarządzanie wieloma sklepami z szerokim asortymentem ułatwia odpowiedni komputerowy program magazynowo-księgowy.

— Dzięki niemu dokładnie wiemy, w jakim sklepie mamy na przykład bluzę w konkretnym rozmiarze i kolorze. Widzimy, czego i gdzie brakuje, ile sztuk towaru jeszcze zostało. To pozwala na sprawne przesuwanie towaru między sklepami i zarządzanie nim — mówi Izabella Korol.

Marzenia i standard

Madorin słynie na Podlasiu również ze swoich pokazów mody.

— Robimy je sami lub przy współudziale innych firm. Dużym zainteresowaniem cieszą się pokazy w plenerze czy w teatrze, a tłumy białostoczan gromadzi pokaz mody studniówkowej, na którym w roli modeli występują maturzyści. Są też bardziej kameralne prezentacje, na które zapraszamy media lub wybranych klientów. To bardzo widowiskowa forma marketingu — wyjaśnia Izabella Korol.

Być może dzięki temu firma jest uznawana za jednego z kreatorów mody na Podlasiu.

— Chcielibyśmy, aby tak rzeczywiście było, ale to najlepiej ocenią klienci. Ciągle widzimy, że można zrobić coś inaczej lub lepiej. Żeby istnieć na rynku, trzeba ewoluować — uważa Andrzej Hryszko.

Podkreśla, że aby firma dobrze prosperowała, trzeba dziś znacznie więcej wysiłku niż kiedyś.

— Nie chodzi tylko o konkurencję, ale także o coraz bardziej wymagających odbiorców. Klienci częściej wyjeżdżają za granicę, są bardziej obyci. To, co kiedyś było luksusem i marzeniem, dziś staje się standardem. Wiele rzeczy widzieli i chcieliby dostać je w swoim mieście. A my musimy dokładać wszelkich starań, aby przyszli akurat do nas. Na razie dotrzymujemy kroku ich oczekiwaniom i na pewno nie spoczniemy na laurach — kończy Andrzej Hryszko.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Moda na sukces