Moda na zielone sąsiedztwo

17-07-2017, 22:00

Dom na wsi lub parter z ogródkiem w mieście — to coraz częstszy wybór kupujących

Mieszkanie z dala od zgiełku to marzenie wielu. Takie dobrodziejstwo wcale nie musi kosztować kroci. Firmy Otodom.pl i Emmerson przeprowadziły analizę cen mkw. w wybranych miejscowościach o gęstości zaludnienia do 150 osób na kilometr kwadratowy. W tej grupie znalazły się też kurorty, m.in. Krynica Morska, Kazimierz Dolny, Szklarska Poręba, Wisła i Karpacz. Agata Polińska z serwisu Otodom.pl tłumaczy, że atrakcje, jakie oferują te miejsca, przekładają się na ceny mieszkań. Najdrożej jest w malowniczym, położonym na Wisłą Kazimierzu Dolnym. Średnia cena mkw. przekracza tam nawet 10 tys. zł, jednak ofert jest zaledwie kilkanaście. Na drugim biegunie jest Jastrowie w woj. wielkopolskim, gdzie na mkw. mieszkania trzeba wydać 2041 zł. Tylko trochę więcej, bo 2464 zł, płaci się w miejscowości Szczytna na Dolnym Śląsku. Tanio jest też w Miasteczku Śląskim, gdzie metr kosztuje średnio 3450 zł.

Zobacz więcej

STREFA RELAKSU: Odpowiadając na oczekiwania kupujących, deweloperzy coraz chętniej wyposażają swoje osiedla w zielone dziedzińce, pełne roślinności tarasy i ogródki. Na zdjęciu osiedle Mangalia Mokotów, budowane w Warszawie przez spółkę Budimex Nieruchomości. Fot. ARC

Z dala od zgiełku

Wspólną cechą wszystkich miast o niskiej gęstości zaludnienia jest duża powierzchnia terenów niezabudowanych.

— Czasem są to lasy lub łąki, w innym przypadku zwykłe nieużytki, albo nawet pola uprawne. Najważniejsze jednak, że można tam wieść spokojne życie z dala od problemów charakterystycznych dla dużych zatłoczonych miast, np. korków. Oczywiście taka lokalizacja ma również swoje wady, np. mało rozwinięty rynek usług specjalistycznych czy niewiele miejsc rozrywki, chociażby kin. Za cenę świętego spokoju warto jednakrozważyć zamieszkanie w takim właśnie mieście — uważa Agata Polińska. Tym, którzy chcieliby się cieszyć zieloną okolicą, ale nie mogą sobie pozwolić na przeprowadzkę za miasto, z pomocą przychodzą deweloperzy, którzy wyposażają osiedla w pełne nasadzeń wewnętrzne dziedzińce. Zieleń wkracza nawet na szczyty budynków, tak jak w gdańskim Garden Gates.

— Mieszkańcy będą mogli spędzać czas w otoczeniu zieleni na tarasie dachowym, stanowiącym dodatkową przestrzeń rekreacyjną. Znajdą się tam altanki, ławki, dekoracyjne podświetlenia oraz teleskop do podziwiania panoramy Starego Miasta i obserwacji nieba — mówi Andrzej Miś z Budimeksu Nieruchomości.

Wyjście do ogrodu

Natomiast do lokali na parterach coraz częściej przynależą przestronne ogródki. — Mieszkania na parterach przez lata były postrzegane jako gorsze, klienci woleli kupować lokale na wyższych piętrach, uważając je za bardziej prestiżowe. Dziś ta tendencja zdecydowanie się odwraca. Osiedla są chronione i monitorowane, więc coraz więcej nabywców szuka parterowych mieszkań z ogródkiem, które łączą zalety domu pod miastem z wygodą wynikająca życia w wielkim mieście — tłumaczy Wojciech Smolak, dyrektor sprzedaży i marketingu w BPi Polska.

Mieszkania na parterze mają co najmniej kilka atutów. Dodatkowe metry w postaci zielonego ogrodu zdecydowanie powiększają przestrzeń do życia. Latem ogród często stanowi dodatkowy pokój, w którym koncentruje się życie towarzysko-rodzinne. Można w nim uprawiać rośliny, opalać się, organizować letnie przyjęcia pod chmurką, a nawet ustawić plac zabaw dla dzieci.

— Mieszkanie na parterze z ogródkiem wybierają różni klienci. Są wśród nich zarówno właściciele psów i rodziny z dziećmi, jak i dojrzali właściciele podmiejskich domów, którzy na jesień życia postanawiają wrócić do miasta, by być bliżej dzieci i wnuków. Rezygnując jednak z domu, chcą w nowym mieszkaniu zachować własny kawałek ogrodu — mówi Wojciech Smolak.

Strefy zieleni zaplanowano także na osiedlu Mangalia Mokotów w Warszawie spółki Budimex Nieruchomości. Każde mieszkanie będzie wyposażone w przestronny i balkon, taras, loggię lub ogródek. Osiedle zostanie ukończone w IV kwartale 2018 r.

— Architektom przyświecała idea, by stworzyć projekt uniwersalny, która sprosta różnym wymaganiom przyszłych mieszkańców. Dlatego inwestycja spełni oczekiwania zarówno singla, młodego małżeństwa, jak i kilkuosobowej rodziny. Będzie to miejsce, w którym każdy odnajdzie chwilę spokoju lub aktywnie spędzi czas w zależności od priorytetów — zapewnia Andrzej Miś.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Moda na zielone sąsiedztwo