Modlin: jak zaoszczędzić 300 mln zł

Rozbudowa będzie kosztować 784 mln zł — szacuje Polkonsult, projektant większość polskich lotnisk.

784 mln zł inwestycji w 60 miesięcy pozwoliłoby do 2024 r. zwiększyć przepustowość Lotniska Modlin nawet do 11 mln pasażerów — wynika z analizy Polkonsultu, założonej w 1973 r. firmy, która projektowała lotniska w Modlinie, Szymanach i Lublinie, pracowała przy przebudowie lotnisk w Katowicach i Gdańsku, a obecnie robi to dla portu w Krakowie. To już koszty powiększone o 20-procentową rezerwę.

Zobacz więcej

Fot. Grzegorz Dąbrowski

Według brytyjskiej firmy Arup, która wykonała podobną analizę na zlecenie PPL, właściciela Lotniska Chopina i współwłaściciela Modlina, inwestycje w podwarszawskim porcie musiałyby (z 20-procentową rezerwą) sięgnąć 1,045 mld zł.

— Modlin został zaprojektowany jako lotnisko o standardzie C, czyli najniższym. Arup przyjął błędne założenia: 9-10 mln pasażerów w najbliższych latach, konieczność budowy czterech dróg szybkiego zejścia i zabudowy palczastej, podczas gdy większość europejskich lotnisk ma budowę liniową. To doprowadziło do błędnych szacunków kosztów — mówi Ryszard Zaremba, prezes Polkonsultu.

Eksperci wskazują, że błędem było przyjęcie podwojenia w Modlinie liczby pasażerów przez Ryanaira.

— To przecież deklaracja firmy, ponadto dotycząca całej aglomeracji warszawskiej. Ryanair w prawie całej Europie lata z głównych lotnisk i niewykluczone, że będzie latał z Chopina, a osiągnięcie 6 mln pasażerów obiecuje w ciągu pięciu lat. Arup przyjął, że natychmiast po zwiększeniu przepustowości Modlina zostanie ona zapełniona przez Ryanaira, a tak się nie stanie — dodaje Marek Serafin z lotniczego portalu PRTL.pl. Radom, który PPL zamierza wykorzystać do przeniesienia ruchu czarterowego i niskokosztowego, nie ma szans.

— Jest za daleko. W Europie tylko dwa lotniska znajdują się ponad 100 km od centrum miasta: Skavsta pod Sztokholmem, ale tam jest tylko 2 mln pasażerów, oraz Hahn, które traci na znaczeniu, bo Ryanair właśnie przenosi się do Frankfurtu — mówi Marek Serafin.

Dla utrzymania ruchu w Warszawie i okolicach konieczna jest rozbudowa Modlina.

— Gdyby rozpoczęła się rok temu, w przyszłym roku mielibyśmy podwojoną przepustowość — podsumowuje Marcin Danił, wiceprezes Lotniska Modlin.

Zarząd chce wyemitować obligacje, ale od ubiegłego roku nie zgadza się na to jeden z akcjonariuszy: PPL, właściciel Lotniska Chopina, który planuje inwestycje w port w Radomiu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Modlin: jak zaoszczędzić 300 mln zł