Moduły dla samorządów

Anna GołasaAnna Gołasa
opublikowano: 2014-10-28 00:00

Gminy zaczęły dostrzegać zalety budynków z modułów. Coraz chętniej stawiają z nich m.in. placówki edukacyjne.

Wybudowanie nowych żłobków, zwiększenie liczby miejsc w przedszkolach, odnowienie i rozbudowa szkół — to hasła towarzyszące wszystkim wyborom samorządowym. Cztery lata kadencji, to wbrew pozorom, niewiele czasu na wywiązanie się ze złożonych obietnic. Jak właściwie zainwestować publiczne pieniądze, aby szybko i skutecznie rozwiązać problemy placówek edukacyjnych w mieście lub gminie?

Szybka budowa przedszkola, żłobka lub szkoły przy zachowaniu wysokich standardów i funkcjonalności budynku nie musi być dla gminy bardzo dużym obciążeniem. Jednym ze skutecznych rozwiązań jest technologia modułowa.

Obiekty z klocków

W Polsce zdecydowały się na nie m.in. władze Wrocławia. Przez kilka miesięcy oddano tam do użytku sześć przedszkoli modułowych, do których przyjęto 950 dzieci. Na obiekty z klocków postawiły też samorządy Poznania i Ząbek.

— Budowa przedszkola jest dla władz gminy sporym wydatkiem. Zazwyczaj trudno przewidzieć, ile osób będzie korzystać z placówki za kilkanaście lat, niełatwo więc zdecydować się na inwestycję wartą od kilkuset tysięcy do kilku milionów złotych. Idealnym rozwiązaniem jest wówczas budownictwo modułowe. Łączy wiele zalet: efektywność kosztową, możliwość skalowania (zwiększania lub zmniejszania powierzchni), dostosowanie planu budynku do potrzeb użytkowników i stosunkowo łatwą zmianę przeznaczenia placówki.

Wysokie standary

A wszystko to przy zachowaniu wysokich standardów budynku, nie odbiegających od budowy tradycyjnymi metodami — mówi Jacek Staniszewski, dyrektor generalny firmy Touax. Budynki modułowe spełniają standardy bezpieczeństwa przeciwpożarowego, izolacji termicznej i dostępności dla niepełnosprawnych. Podobnie jest z ogrzewaniem, które może pochodzić z centralnego systemu miejskiego i z własnej kotłowni. Jedyna różnica między szkołami lub przedszkolami modułowymi a murowanymi to technologia budowy.

— Zamiast wznosić ściany i stropy z cegieł, pustaków lub betonu, gotowe elementy przywozi się ciężarówką i montuje na stalowym szkielecie. Pozwala to skrócić budowę do kilku tygodni — dodaje Jacek Staniszewski.