Modzelewski wywraca unijne programy

Miłosz Marczuk
opublikowano: 08-12-2009, 00:00

Trybunał orzeknie, czy wewnętrzne regulacje resortów mogą decydować o tym, czy firma otrzyma kasę z UE.

System oceny wniosków o dotacje trafił do Trybunału Konstytucyjnego

Trybunał orzeknie, czy wewnętrzne regulacje resortów mogą decydować o tym, czy firma otrzyma kasę z UE.

Do Trybunału Konstytucyjnego trafiło pytanie prawne z Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Warszawie. WSA pyta o procedurę rozpatrywania wniosków o dofinansowanie inwestycji z unijnych funduszy oraz o procedurę odwoławczą. Ma poważne wątpliwości, czy są one zgodne z konstytucją.

Procedury przed WSA zaskarżył Instytut Studiów Podatkowych (ISP), którego prezesem jest Witold Modzelewski, wiceminister finansów w latach 1992-93.

Czarna dziura

— WSA podzielił nasze stanowisko, że wątpliwości budzi wyłączenie w tym postępowaniu stosowania przepisów kodeksu postępowania administracyjnego. Teraz decyzje zapadają w czarnej dziurze — na zapleczu urzędów — mówi Jerzy Bielawny, wiceprezes ISP.

W lipcu Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) nie przyznała ISP dofinansowania projektu w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (POKL). ISP złożył protest do PARP, zarzucając jej nierzetelność oceny. Protest został rozpatrzony negatywnie. ISP wystąpił zatem do ministra rozwoju regionalnego (MRR), który zarządza POKL, z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy. Został również rozpatrzony negatywnie.

Podstawą rozstrzygnięć był System Realizacji Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (SRPOKL). Właśnie tę podstawę kwestionuje ISP.

W uzasadnieniu WSA pisze, że konstytucyjny katalog źródeł prawa ma charakter zamknięty (Konstytucja RP, ustawy, umowy międzynarodowe, rozporządzenia oraz akty prawa miejscowego, a także prawo stanowione przez organizacje międzynarodowe); zatem SRPOKL nie należy do źródeł prawa powszechnie obowiązującego.

W ocenie WSA kwestie te powinny być uregulowane w ustawie o zasadach prowadzenia polityki rozwoju. Zatem sąd wysnuł wniosek, że w tej sprawie organy władzy publicznej (MRR i PARP) "działały poza granicami prawa".

— Myślę, że doraźną konsekwencją postanowienia naszego sądu będzie zawieszanie w całej Polsce orzeczeń w podobnych sprawach, aż do wydania opinii TK — mówi sędzia Małgorzata Jarecka, rzecznik WSA w Warszawie.

Polskie terminy

Jeśli TK przychyli się do wniosku WSA, trzeba będzie zminić ustawę o zasadach prowadzenia polityki rozwoju.

— Na postanowienie TK trzeba poczekać kilkanaście miesięcy. W I półroczu średnia oczekiwania na orzeczenie wyniosła 15 miesięcy — mówi Katarzyna Sokolewicz-Hirszel, rzecznik prasowy TK.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Do zamknięcia tego wydania "PB" MRR nie zdążyło nam przesłać swojej opinii.

Byłby to system bardzo nieefektywny

Jerzy Kwieciński, prezes Europejskiego Centrum Przedsiębiorczości, były wiceminister rozwoju regionalnego

W ramach 16 regionalnych, 5 krajowych programów operacyjnych oraz kilku programów współpracy transgranicznych wdrażanych jest około 500 różnych działań. Kolejnych kilkaset działań jest wdrażanych ze źródeł czysto krajowych. Gdyby wszystkie te działania miały mieć osobną podstawę prawną w postaci rozporządzeń, to musielibyśmy przygotować odpowiednio kilkaset aktów prawnych. Byłby to system bardzo nieefektywny. Częściowo taki system został stworzony na lata 2004-06, kiedy realizacja programów była regulowana około 100 rozporządzeniami. Zmiana rozporządzenia trwa od pół do półtora roku. System ten doprowadził wtedy do paraliżu wykorzystania funduszy i trzeba było go uprościć. Stosowanie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego było wówczas wyłączone z obszaru wdrażania programów unijnych i kwestia ta nie była kontestowana. Ponadto nie było żadnej procedury odwoławczej.

Opinia TK będzie więc miała olbrzymie znaczenie dla realizacji projektów unijnych.

Sfera imperium

Monika Tomczak-Górlikowska

adwokat z kancelarii Miller, Canfield, W. Babicki, A. Chełchowski i Wspólnicy

Należy wyjaśnić, czy działania organów administracji w zakresie zarządzania i dysponowania pieniędzmi z programów operacyjnych są wyjęte spod zakresu zwykłych zasad dotyczących działania administracji, wśród których koronną zasadą jest dwuinstancyjność postępowania, a także prawo do odwołania się do niezawisłego sądu. Działania w zakresie zarządzania programami operacyjnymi należą do sfery imperium i wydaje się, że powinny one podlegać takim samym zasadom jak inne działania administracji. Słuszne są też wątpliwości WSA w zakresie relacji między dokumentami kształtującymi sytuację prawną uczestników postępowań a systemem źródeł prawa. Niebezpiecznie przypominają one bowiem niesławne "prawo powielaczowe", czego skutkiem może być arbitralność działań i nadmierny margines uznaniowości organów zarządzających programami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Miłosz Marczuk

Polecane