Moim zdaniem: Mniej biur do wynajęcia

MCH
01-02-2011, 00:00

Katarzyna Lipka

konsultant w dziale konsultingu i badań firmy doradczej DTZ

Rok 2010 przyniósł poprawę sytuacji na warszawskim rynku powierzchni biurowych. Widać to zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę wielkość popytu i podaży. Łączna wielkość w transakcjach najmu (wyłączając renegocjacje) w 2009 r. wyniosła 220 tys. mkw., a w 2010 r. ponad 350 tys. mkw., czyli o prawie 60 proc. więcej. To wynik poprawiającej się kondycji polskiej gospodarki i korzystnych warunków finansowych oferowanych przez właścicieli budynków.

W 2009 r. z powodu problemów deweloperów z uzyskaniem finansowania realizacja wielu projektów biurowych została wstrzymana lub zawieszona. Dlatego podaż w 2010 r. była niższa niż w kilku poprzednich latach. W 2011 r. na rynek trafi jeszcze mniej powierzchni, co wraz z rosnącym popytem może doprowadzić do spadku odsetka powierzchni niewynajętej i wzrostu czynszów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MCH

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Moim zdaniem: Mniej biur do wynajęcia