Karina Kreja
starszy analityk CB Richard Ellis
Na rynkach kilku dużych miast, np. Poznania, i średnich — jak Rzeszów, Opole czy Bielsko-Biała widać wyraźne oznaki przegrzania. Kolejne miasta szybko nasycają się nowymi powierzchniami handlowymi. W związku z tym zainteresowanie deweloperów przesuwa się ku średnim i małym miejscowościom. Z całkowitej powierzchni centrów handlowych w budowie (1 mln mkw.) około 340 tys. mkw. powstaje w średnich miejscowościach, a 270 tys. mkw. w miastach z liczbą mieszkańców poniżej 100 tys. Spółki realizujące inwestycje w takich ośrodkach to najczęściej firmy lokalne, dobrze znające miejscowe realia, bądź deweloperzy od dawna działający na rynkach średnich i małych miast, np. JWK Invest, Rank Progress, Parkridge czy P. A. Nova. Rosnąca zasobność portfeli mieszkańców małych miast dobrze rokuje temu segmentowi rynku powierzchni handlowych.