MOL myśli o Polsce i Austrii

opublikowano: 08-11-2017, 11:30
aktualizacja: 08-11-2017, 11:32

Węgierski koncern paliwowy chętnie by zainwestował w sieć stacji w Polsce i w Austrii. Ale tylko „znacznej wielkości”, zaznacza wiceprezes.

Węgierski Mol, regionalny konkurent polskiego PKN Orlen, lubi być rynkowym liderem lub być chociaż w pierwszej trójce. Taką pozycję ma m.in. na Węgrzech, w Czechach i na Słowacji (na dwóch ostatnich rynkach rywalizuje Orlenem, który jest liderem).

Ferenc Horvath
Zobacz więcej

Ferenc Horvath Marek Wiśniewski

- W Austrii mieliśmy niewielką sieć stacji i w końcu ją sprzedaliśmy – przypomina Ferenc Horvath, wiceprezes i szef działu downstream (przetwórstwo i sprzedaż ropy naftowej) w grupie Mol.

Niewielki biznes grupa Mol prowadzi też w Polsce. Poprzez zależny Slovnaft współpracuje z siecią partnerów, prowadzących stacje benzynowe. Jest ich ponad 80, mają wspólny szyld, ale biznesowo są niezależnymi podmiotami. Aktywność Węgrów sprowadza się więc do sprzedawania im paliwa na rynku hurtowym.

- Bylibyśmy zainteresowani przejęciem sieci stacji paliw zarówno w Polsce jak i w Austrii. Musiałaby to jednak być sieć o znaczącej wielkości – podkreśla Ferenc Horvath.

Chętnych do przejmowania stacji jest jednak na polskim rynku więcej, a najaktywniejszy jest na tym polu Lotos (485 stacji), siostrzany wobec Orlenu (1758 stacji). Od miesięcy prowadzi rozmowy, też ze znaczącymi podmiotami, ale bez efektów.

Posiadanie sieci własnej, a nie partnerskiej, dałoby Molowi możliwość wprowadzenia w Polsce rozwiązań, które stosuje już na innych rynkach. Chodzi m.in. o koncept gastronomiczny lub stawianie stacji do ładowania aut elektrycznych.

- Rozważamy też wprowadzenie produktów spożywczych pod naszym brandem, np. napoju energetycznego – zapowiada Ferenc Horvath.

Gdyby Mol kupił sieć w Polsce, można by to interpretować jako wyzwanie rzucone polskiemu Orlenowi. Dotychczas Mol zależnego Slovnaftu w Polsce nie rozwijał, z kolei Orlen nie inwestował na Węgrzech. Rywalizacja toczyła się jednak w najlepsze np. w Czechach, gdzie Orlen jest właścicielem Unipetrolu, jedynej spółki rafineryjnej, a także największej sieci stacji Benzina. W 2015 r. Mol przejął zaś czeskie i słowackie stacje od włoskiego koncernu Eni.


 
 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / MOL myśli o Polsce i Austrii