MON zamierza kupić drony w krajowym przemyśle

PAP
opublikowano: 20-08-2015, 19:04

MON zamierza kupić bezzałogowce średniego zasięgu w krajowym przemyśle zbrojeniowym. Decyzja w sprawie większych dronów klasy MALE zostanie podjęta później - wynika z komunikatu MON przesłanego PAP.

Chodzi o dwa programy zakupu bezzałogowców określane w wojsku kryptonimami Gryf i Zefir. Pierwszy z nich dotyczy maszyn klasy taktycznej średniego zasięgu, drugi - średniego pułapu i długiego czasu trwania lotu (co określa się w wojsku angielskim skrótem MALE od Medium Altitude Long Endurance). Oba typy mają posiadać zdolności rozpoznawcze oraz możliwość rażenia celów naziemnych.

Jak poinformował PAP rzecznik MON płk Jacek Sońta, w czwartek wicepremier, szef MON Tomasz Siemoniak przyjął rekomendację odpowiedzialnego za modernizację armii wiceministra Czesława Mroczka w sprawie bezzałogowych systemów powietrznych (BSP) przewidzianych w programie Gryf.

"BSP średniego zasięgu dla polskiej armii dostarczą krajowe zakłady zbrojeniowe. Postępowanie o udzielenie zamówienia będzie prowadzone w trybie konkurencyjnym. Ze względu na wymogi bezpieczeństwa dostaw Inspektorat Uzbrojenia zaprosi do negocjacji podmioty krajowe zaliczane do grupy przedsiębiorstw o szczególnym znaczeniu gospodarczo-obronnym" - poinformował Sońta. Jak dodał, podpisanie umowy zaplanowano na drugą połowę 2016 r.

Jednocześnie rzecznik MON podał, że decyzja w sprawie pozyskania dronów określonych kryptonimem Zefir "zostanie podjęta po ocenie dostępności tych systemów w wyniku przeprowadzenia negocjacji międzyrządowych".

W sprawie Zefira i Gryfa do MON wpłynęły oferty rządów USA (chodzi o maszyny firmy General Atomics) i Izraela (rządowa agencja SIBAT, która może reprezentować firmy Elbit i IAI) oraz popierana przez rząd Wielkiej Brytanii oferta firmy Thales.

Do niedawna MON zapowiadało, że wyboru w programach Gryf i Zefir dokona spośród ofert zagranicznych – prawdopodobnie między producentami z USA i Izraela. Później resort zapewniał, że zamiar wyboru konstrukcji zagranicznej dotyczy tylko największej kategorii MALE, w programie Gryf nie jest to przesądzone.

W rozmowie z PAP Mroczek wyjaśnił, że podejmując decyzję w sprawie Gryfa resort zastanawiał się, jaki wybrać tryb postępowania, żeby maksymalizować polski udział przemysłowy, który - po dostawach nowoczesnego sprzętu dla wojska - jest jednym z głównych celów ministerstwa. "Doszliśmy do wniosku, że punktu widzenia istniejącego potencjału, partnerstwa polskich podmiotów z podmiotami zagranicznymi, które dysponują systemami uzbrojonymi, bo przecież wiemy, że w Polsce nie ma gotowego produktu, możemy powierzyć dostarczenie tych systemów krajowym podmiotom gospodarczym i dlatego podjęliśmy tę decyzję" - powiedział wiceminister.

Poinformował też, że w związku rozdzieleniem dotychczas połączonych postępowań na pozyskanie systemów Gryf i Zefir MON niezwłocznie przystąpi do sprawdzania ofert na ten ostatni typ dronów.

Chęć wzięcia udziały w programie Gryf ogłosiła do tej pory firma WB Electronics z Ożarowa Mazowieckiego, która produkuje już dostarczane armii bezzałogowce FlyEye klasy mini. Prezes tej spółki Piotr Wojciechowski zapewniał niedawno, że może ona zaoferować systemy bezzałogowych statków powietrznych nie tylko w klasach mikro, mini i krótkiego zasięgu taktycznego, ale także we współpracy z Thales UK - odpowiadającej programowi Gryf – kategorii średniego zasięgu taktycznego.

Przedstawiciele WB Electronics zwracają uwagę, że w bezzałogowcach płatowce to najprostsza i zwykle najtańsza część, ich opracowanie nie nastręcza problemów. Firma mogłaby natomiast zapewnić technologie krytyczne, wypracowane już przy produkcji mniejszych dronów. Według WB Electronics w Gryfie można wykorzystać opracowane w Polsce łącze danych, komputer misji, oprogramowanie, głowice obserwacyjne, elementy kryptograficzne, zintegrować zestawy z systemami dowodzenia. Według Wojciechowskiego względy bezpieczeństwa państwa przemawiają za tym, by wybierać własne rozwiązania i nie tylko obsługiwać, ale i produkować sprzęt zapewniający wojsku informacje z pola walki.

W lipcu WB Electronics oraz Thales UK podpisały umowę o współpracy, która umożliwia zbudowanie polskiego bezzałogowego statku powietrznego klasy taktycznej (Gryf) przy wykorzystaniu płatowca Watchkeeper.

Program Zefir zakłada zakup czterech zestawów po trzy samoloty każdy plus naziemne stacje naprowadzania; program Gryf przewiduje 12 zestawów po cztery samoloty.

W przypadku mniejszych bezzałogowców taktycznych - krótkiego zasięgu (program Olik) i klasy mini (program Wizjer) - MON zamierza złożyć zamówienia w przemyśle krajowym.

Tomasz Siemoniak
Zobacz więcej

Tomasz Siemoniak Marek Wiśniewski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu