Jak podaje agencja Bloomberg, Pekin nadal naciska na zwiększenie podaży z Mongolii, ale bezskutecznie. SouthGobi, jeden z największych koncernów górniczych, poinformował w sierpniu, że jego sprzedaż spadła do około 100 tys. ton w drugim kwartale, z około 500 tys. ton rok wcześniej. Całkowity eksport Mongolii do Chin w trzecim kwartale spadł poniżej 1 miliona ton, co stanowi zaledwie jedną trzecią wolumenu odnotowanego w poprzednim roku.
Chiny sprowadziły we wrześniu ponad 30 mln ton węgla, więc wolumeny zagrożone zamknięciem granicy nie są szczególnie znaczące. Ale większość eksportu węgla z Mongolii to węgiel wyższej jakości, stosowany w przemyśle stalowym. Jest szczególnie ceniony przez chińskie huty po tym, jak rok temu rząd zakazał podobnych dostaw z Australii.
SouthGobi ma zapasy węgla, które powinny wystarczyć na zaspokojenie popytu przez co najmniej cztery miesiące po wznowieniu eksportu węgla do Chin.
Czytaj także: Nawet mongolscy kierowcy wspierają JSW