Od początku maja kurs akcji Monnari podniósł się o 0,8 proc., po tym jak w kwietniu zniżkował o blisko 9 proc. To jednak wcale nie taki zły wynik na tle WIG250, który od oczątku kwietnia jest na ponad 8-procentowym minusie. Kurs wspierają informacje, że emitent jest bliski przejęcia spółki KAN, która jest właścicielem marki Tatuum oraz poprawa wyników Monnari. Za powrotem do zwyżek przemawia bliskość dolnego ograniczenia kanału zwyżkującego, widocznego na wykresie spółki.
W średniej perspektywie zwyżki powinny sięgnąć pułapu 10,90 zł, gdzie przebiega górne ograniczenie formacji wyznaczającej od kilkunastu miesięcy tempo hossy. To oznacza 23-procentowy potencjał umocnienia. Ewentualna korekta nie powinna sięgnąć głębiej niż pułapu 7,80 zł, gdzie wypada dolne ograniczenie kanału.
Kanał zwyżkujący, widoczny na wykresie kursu Monnari. Źródło: Bloomberg.
