Monnari za ciasno w kraju

Zbigniew Kazimierczak
05-12-2006, 00:00

Dziś kończy się book building na nowe akcje Monnari, ale już wiadomo, że popyt jest bardzo duży.

Wygląda na to, że kolejna oferta publiczna zakończy się sukcesem. W piątek ruszyła budowa księgi popytu na 2,5 mln nowych akcji Monnari, specjalizującego się w sprzedaży odzieży kobiecej. Skończy się dzisiaj.

— Zainteresowanie instytucji jest duże. Oczekujemy sporych redukcji — mówi Grzegorz Leszczyński, prezes DM IDM, który prowadzi ofertę.

Akcje będą sprzedawane po 16-21 zł. Spółka przygotowała program inwestycyjny za ponad 50 mln zł. W pierwszej kolejności otwierane będą nowe salony. Pod marką Monnari ma być ich na koniec roku 90, a w kolejnych dwóch latach powstanie 50 nowych lokalizacji. W latach 2007 i 2008 zostanie też uruchomionych 20 salonów pod przejętą marką Pabia. To ma zapewnić szybką poprawę wyników finansowych. W tym roku zysk ma wzrosnąć przeszło trzykrotnie —do 10,03 mln zł.

Tyle że w kraju zaczyna być dla Monnari trochę ciasno. Zarząd szacuje, że 160 salonów wyczerpie możliwości ekspansji na krajowym rynku.

— Dlatego myślimy o akwizycjach i wyjściu za granicę — zapowiada Marek Banasiak, prezes firmy.

Cel przejęcia nie został jeszcze wyselekcjonowany. Może to być firma, która sprzedaje odzież męską, dziecięcą albo buty. Negocjowana jest już umowa z jednym z centrów handlowych na Litwie, gdzie Monnari chce mieć 30 placówek. Spółka ma nadzieję, że na giełdzie uda się jej zadebiutować jeszcze przed świętami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Monnari za ciasno w kraju