Morawiecki zapowiada wielką agendę rozwojową

PAP, DI
opublikowano: 06-07-2019, 18:07

Służba zdrowia, edukacja, ochrona środowiska, energetyka, inwestycje, to nasze priorytety – mówił premier Mateusz Morawiecki podczas konwencji programowej PiS.

Mateusz Morawiecki
Zobacz więcej

Mateusz Morawiecki fot. Bloomberg

W Katowicach od piątku trwa trzydniowa konwencja Prawa i Sprawiedliwości oraz Zjednoczonej Prawicy "Myśląc: Polska", podczas której zaplanowano kilkanaście sesji plenarnych oraz kilkadziesiąt paneli eksperckich. Konwencja ma na celu zarówno podsumować dotychczasowe działania rządu, jak i wypracować podstawy do stworzenia programu wyborczego partii.

„Te tematy, te projektu, o których tutaj rozmawiamy będą na pewno dobrym, wartościowym zaczynem do wypracowania już wkrótce bardzo konkretnego programu na kolejne cztery, osiem lat, na kolejne lata zmiany Polski na lepsze” – zapowiedział w sobotę Morawiecki. Przyznał, że jest zbudowany tym, co do tej pory zostało wypracowane podczas rozmów.

Podkreślał też, że PiS jest ugrupowaniem, które cały czas słucha ludzi i chce pomysły, które są ważne dla Polski i Polaków przekuwać w czyn. „W zgodzie z innymi, w zgodzie z UE, ale też twardo realizując swoje interesy, twardo upominając się o swoje interesy, również w UE. Bo tak działają tam silni” – podkreślił szef rządu.

"My się nie poddajemy, walczymy do końca i tak samo będzie teraz, a to jest bardzo ważne. Pokazaliśmy, że potrafimy wygrywać, że potrafimy zwyciężać. Tak jak w 2002 r. prezydent Lech Kaczyński pokazał, że w trudnych wyborach można zwyciężać, w 2005 również. Tak samo my teraz w wyborach do Parlamentu Europejskiego pokazaliśmy, że umiemy zwyciężać, ale żeby wygrać teraz jesienią i mieć ten mandat od wyborców do zmiany Polski na lepsze, musimy zachować pokorę, musimy nie wpadać w żaden triumfalizm, bo wcale nie jest tak dobrze, jakby się wydawało. Oczywiście jest nieźle i lepiej niż się by wydawało dwa miesiące temu, ale musimy być bardzo czujni i bardzo ciężko pracować, to mogę państwu obiecać" – zadeklarował premier.

Podkreślał jednocześnie, że „rząd nie jedzie na wakacje”. „Od wczesnego rana do nocy pracujemy do 12 października, niech będzie 11, bo cisza wyborcza, w sobotę można odpocząć" - powiedział szef rządu. "Z pokorą i ciężką pracą chcemy zapracować na głos wyborców. Na głos Polaków, po to, żeby móc zmieniać Polskę dalej. A jest za nami kilka lat ciężkiej pracy i tego, że potrafimy dotrzymać słowa, że potrafiliśmy wbrew wszystkim opiniom różnych ekonomistów, doradców zachodnich, polskich - potrafiliśmy zrealizować nasze cele" - zauważył premier.

Jak wskazał polityka PiS doprowadziła do tego, że więcej ludzi w kraju stać na zaoszczędzanie chociaż niewielkiej sumy pieniędzy. "My prowadzimy naszą politykę tak, aby ten rozwój gospodarczy zajrzał możliwie pod strzechy, do każdej zwykłej rodziny, żeby rządziły Polską właśnie polskie rodziny” – mówił. "My jesteśmy rządem właśnie wszystkich tych zwykłych rodzin. A z oszczędności biorą się inwestycje" - wskazał szef rządu. Zaznaczył, że to był i jest program na przyszłość, na kolejne lata.

"Nasza agenda na lata 2015, 2016, 2017, to można powiedzieć w skrócie agenda godnościowa. Odbudowywania godności w polskich rodzinach, dla Polaków, w polityce historycznej, w polityce społecznej. Teraz na kolejne lata - jeśli wyborcy nam zaufają - chcemy zaproponować wielką agendę rozwojową, wielką agendę rozwoju gospodarczego" – mówił szef rządu. W tym kontekście wskazał na pięć wielkich, kluczowych obszarów, na których chce skupić się PiS. Wymienił tu m.in. służbę zdrowia, edukację, ochronę środowiska.

Odnosząc się do służby zdrowia mówił, że PiS nie obiecuje gruszek na wierzbie. Pokazujemy to, co udało się zrobić i obiecujemy, że te 6 proc. PKB, czyli ok. 160 mld zł za kilka lat na służbę zdrowia przeznaczymy" – zadeklarował. Premier mówił też o poprawie losu nauczycieli, „całej kadry, która służy na różne sposoby w systemie oświaty”. „To właśnie tam chcemy ulokować nasze nadzieje, nasze środki" – mówił. Jak dodał, chce, aby klasy w szkołach były mniejsze.

"Będziemy tak starali się dalej reformować oświatę, żeby to było źródło naszej przewagi gospodarczej, technicznej, kulturowej. I dodatkowo chcę podkreślić - nie ma naszej zgody na to, żeby do szkoły wchodziły różne ideologie, szkoła musi być wolna od ideologii" - powiedział Morawiecki.

Odnosząc się do ochrony środowiska zaznaczył, że nie może być tak, że chronimy środowisko kosztem miejsc pracy czy biedy w milionach polskich domów. „Robimy to idąc własną drogą. Czyste powietrze, zdrowe powietrze, zasadzimy w tym roku ok. 500 mln drzew (...). Wdrożymy takie zapisy, żeby nie było tej betonowej dżungli w miastach, zrobimy odpowiednie przepisy, żeby deweloperzy i włodarze miast musieli w odpowiednich proporcjach dbać również o zieleń, o drzewa" - zadeklarował Morawiecki.

Zapowiedział też, że rząd będzie walczyć w Brukseli, aby uznane zostały "nasze wielkie wysiłki w ochronie klimatu, które już wykonaliśmy". "I naszą drogę, która będzie drogą w kierunku coraz to bardziej zielonej energii, ale w naszym tempie, które odpowiada naszym interesom, a tam gdzie będziemy musieli przyśpieszyć to tempo, to otrzymamy odpowiednie środki kompensacyjne" - powiedział premier.

Wśród kluczowych obszarów dla rządu wymienił ponadto transformację energetyki. "Na pewno to wielkie wyzwanie, szansa technologiczna dla nas, dla naszych naukowców. To tam, w tyglu różnych rozwiązań, będą wykuwać się technologie przyszłości" - mówił szef rządu

Jak podkreślił "konsumpcja energii w bogatych krajach zachodu jest czasami dwa, trzy razy większa na głowę mieszkańca niż u nas". "To było od 150 lat i jest koło napędowe, motor rozwoju gospodarczego, musimy mieć więcej energii" - podkreślał Morawiecki. Jak zapowiedział, "będziemy szli w tym kierunku, by wykorzystywać (w tym celu - PAP) nasze źródła, naszą naukę, nasze wynalazki" – oświadczył premier.

"Wreszcie jest piąty obszar, który zbiera wiele cywilizacyjnych projektów, takich jak Centralny Port Komunikacyjny, przekop Mierzei Wiślanej, tunel w Świnoujściu, Via Carpatia i wiele innych projektów cywilizacyjnych; mamy je na naszej desce kreślarskiej. Na wszystkie potrzebne jest odwaga, potrzebne są środki. Do odważnych świat należy” – podkreślił.

Dodał, że fortuna sprzyja odważnym. „Jak zaczęliśmy kopać Mierzeję Wiślaną, to od razu znaleźliśmy bursztyn. Aż się boję, co znajdziemy jak zaczniemy kopać fundamenty pod Centralny Port Komunikacyjny" - żartował premier.

Podkreślił jednocześnie, że rząd znajdzie na te projekty środki, tak jak znalazł je na program 500 plus, dostępność plus i na drogi, poprzez "uszczelnianie VAT i zwycięstwa z mafiami VAT-owskimi".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP, DI

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy