Po spodziewanym wejściu Słowacji do EMU najważniejsze państwa strefy euro staną się mniej entuzjastyczne w przyjmowaniu nowych członków. Ponadto, poważną przeszkodą może okazać się dla Polski inflacja, która w stosowanym w UE ujęciu HICP wynosi obecnie w Polsce 4,4 proc.
"...by Polska mogła wejść do EMU w 2012 r., inflacja HICP musiałaby obniżyć się z obecnego poziomu do średniej 2,5 proc. między kwietniem 2010 r. a marcem 2011 r. Nie jest to niemożliwe, ale wygląda na duże wyzwanie, szczególnie w świetle wysokiej presji płacowej i prawdopodobnego dostosowywania cen regulowanych do rynkowych w najbliższych latach" - napisali analitycy.
Specjaliści Morgan Stanley za bardziej realny termin przystąpienia Polski do EMU uważają 2013 r.
Z kolei cytowani przez GPW Infostrefę analitycy innego banku - JP Morgan - sądzą, iż "słowacki precedens" najprawdopodobniej opóźni przyjęcie innych krajów akcesyjnych do EMU, ponieważ obecna niska stopa inflacji na Słowacji nie okaże się trwała z chwilą przyjęcia przelicznika słowackiej korony na euro, dlatego że proces konwergencji gospodarki słowackiej z gospodarką eurostrefy nie zostanie zakończony wraz z wprowadzeniem euro.