Ważniejsze niż zahamowanie podwyżek z powodu spowolnienia wzrostu USA będzie dla notowań dolara zmniejszenie przez największe gospodarki, jak Europa, Japonia i Chiny, inwestycji na globalnych rynkach finansowych, powiedział Hans Redeker, szef strategii walutowej w Morgan Stanley. To o tyle ważne, że USA mają zarówno deficyt budżetowy i obrotów bieżących i potrzebują nabywców dla oferowanych obligacji.

- Kiedy kreujesz dług, musisz znaleźć kogoś, kto go kupi. A to oznacza, że musisz patrzeć na globalną dostępność kapitału. Tymczasem globalna dostępność kapitału szybko spada – powiedział Redeker w CNBC.
W rezultacie będzie mniej dostępnego kapitału do sfinansowania deficytów USA.
Morgan Stanley prognozuje, ze indeks dolara spadnie z obecnego poziomu ok. 97 do 85 w czwartym kwartale przyszłego roku, a na koniec 2020 roku będzie wynosił 81.