Szybszy szczyt konsumpcji w Chinach będzie skutkiem wyjątkowego modelu transportowego kraju. Choć w większości krajów wzrost gospodarczy objawia się w rosnącym popycie na ropę, szybki rozwój rynku aut elektrycznych i kolei wielkich prędkości w Chinach będzie powodował spadek użycia benzyny, twierdzi Morgan Stanley.
- Chiny nie będą już dłużej napędzały globalnego wzrostu popytu na ropę – twierdzi Andy Meng, analityk banku. – Uważamy, że rafinerie i stacje benzynowe to najwięksi potencjalni przegrani. Najwięcej wygrają spółki produkujące akumulatory aut elektrycznych – dodał.
Inne instytucje nie spodziewają się tak szybkiego szczytu popytu na ropę w Chinach jak Morgan Stanley. Międzynarodowa Agencja Energii spodziewa się wzrostu konsumpcji ropy w Chinach do 2040 roku. Największy chiński koncern naftowy China National Petroleum Corp. wskazywał, że szczyt wykorzystania benzyny w kraju wypadnie w 2030 roku, a popytu na ropę pięć lat później.