Instytucja zweryfikowała ocenę ze „zgodnie z rynkiem” do poziomu „przeważaj”. Uzasadnia to tym, że obawy inwestorów o politykę nowego rządu zepchnęły wyceny polskich obligacji do atrakcyjnych poziomów. Przez ostatnie trzy miesiące obligacje 10-letnie i o dłuższym terminie zostały w ostatnich miesiącach tak mocno przecenione, że premia w stosunku do porównywalnych niemieckich bundów wzrosła w minionym tygodniu do najwyższego poziomu od dwóch lat. Przecenę wywołało obniżenie ratingu przez agencję S&P.
— Obawy o obniżenie ratingów oraz problemy fiskalne pozostają istotnym czynnikiem, ale coraz większa premia za ryzyko na długim końcu może zrekompensować takie ryzyko — uważa Min Dai, strateg z londyńskiego oddziału Morgana Stanleya.
Bank dodaje, że preferuje obecnie złotowe obligacje zapadające w 2023 i 2025 r. Rentowność polskich 10-letnich obligacji wzrosła we wtorek o 1 pk baz., do 3,04 proc., co utrzymało premię względem niemieckich papierów na poziomie 278 pkt. baz. © Ⓟ