Współpraca między najważniejszymi akcjonariuszami
Plast-Boksu nabiera rumieńców. Krzysztof Moska, znany inwestor, który kontroluje
ponad 10 proc. kapitału słupskiego producenta wiaderek, chce wprowadzić do gry
swojego dobrego znajomego — ukraińskiego biznesmena Aleksandra Geregę.
Co mu chodzi po głowie? Aleksandr Gerega to właściciel największej ukraińskiej sieci wielkopowierzchniowych marketów budowlanych, działających pod nazwą Epicentr-K (można je porównać do OBI lub Castoramy). Sieć mogłaby zostać znaczącym kontrahentem Plast-Boksu, który ma przecież w strukturach prężnie rozwijającą się spółkę ukraińską.
— Plast-Box, który ma na Ukrainie działkę z nieukończoną halą produkcyjną, mógłby ją wykończyć i wstawić maszyny produkujące na potrzeby właśnie Epicentr-K. Sieć mogłaby podpisać kontrakt na pięć lat i kupować od Plast-Boksu np. duże opakowania zbiorcze — wyjaśnia Krzysztof Moska.
Co na to Waldemar Pawlak, wiceprezes Plast-Boksu, który razem z bratem kontroluje 15 proc. kapitału spółki?
— To pomysł, nad którym pracujemy z Krzysztofem Moską już od dawna. Popieram go całym sercem — zapewnia Waldemar Pawlak.
Teraz rysuje się również możliwość współpracy Plast-Boksu z Lenteksem.
Więcej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu".