Mostostal Export bez kary

Joanna Barańska
opublikowano: 2007-06-13 00:00

Sąd spyta trybunał o zgodność z ustawą zasadniczą ustawy o ofercie publicznej. Stawką jest 500 tys. zł kary dla Mostostalu Export.

Sąd spyta trybunał o zgodność z ustawą zasadniczą ustawy o ofercie publicznej. Stawką jest 500 tys. zł kary dla Mostostalu Export.

Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) zada TK tzw. pytanie prawne: czy przepis, który pozwala stosować ustawę o ofercie publicznej do zdarzeń za rządów wcześniejszego prawa, nie narusza zasad proporcjonalności, sprawiedliwości społecznej i państwa prawa. Kara dla Mostostalu Export (ME), którą zajmował się NSA, została nałożona ponad rok temu przez Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG) za niedopełnienie obowiązku informacyjnego. We wrześniu 2005 r. spółka przekazała raport bieżący, w którym informowała o zawarciu znaczącej umowy z rosyjską firmą, lecz nie chciała powiedzieć, z kim i kiedy. Według Jarosława Wyszkowskiego z ME, stało się tak dlatego, że spółka znajdowała się w złej kondycji i ujawnienie kontrahenta groziło zajęciami komorniczymi i utratą kontraktu.

KPWiG nie dała się przekonać i ukarała spółkę 500 tys. zł. Była to maksymalna kara przewidziana przez prawo o powszechnym obrocie papierami wartościowymi z 2005 r. KPWiG zastosowała jednak nową ustawę o ofercie publicznej, która obowiązywała w dacie wydawania decyzji o karze. Pozwala ona ukarać spółkę publiczną na 1 mln zł, ale nakazuje brać pod uwagę jej kondycję finansową. Mówi też, że „do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy stosuje się przepisy tej ustawy”.

Powstał problem interpretacyjny, co to znaczy „sprawy wszczęte i niezakończone”. Zdaniem Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), która zastąpiła KPWiG, oznacza to także postępowania administracyjne, zdaniem Mostostalu — tylko sądowe.

Wątpliwość miał także NSA i skierował do Trybunału Konstytucyjnego pytanie prawne, czy nowa regulacja da się pogodzić z zasadą proporcjonalności.

— Nowy przepis nie daje gwarancji, że kary będą stosowane wstrzemięźliwie. Norma przejściowa powinna wyraźnie stanowić, jak ma się zachować organ nadzoru przy zmianie prawa — uzasadniał postanowienie sędzia Janusz Drachal.