Mostostal-Export szykuje się do wdrożenia nowej strategii. Jego zarząd uważa, że spółka po raz pierwszy od lat ma zdrową strukturę zobowiązań (długi poza grupą wynoszą 9 mln zł), a za sobą - większość ryzykownych sporów sądowych, m.in. z warszawską dzielnicą Ursynów czy z byłym zarządem pod kierownictwem Michała Skipietrowa. Żeby się rozwijać, potrzebuje jeszcze inwestora. Ponieważ zarząd upatruje szans na rynkach wschodnich, to za wskazane uznaje, by przejmujący pochodził z Rosji lub Ukrainy.
- Spółka jest sondowana przez różne podmioty pod kątem inwestycyjnym. Zarząd zamierza podjąć decyzję o rozpoczęciu rozmów z wybranym inwestorem na przestrzeni kwartału, może wcześniej – mówi Wielkosław Przemko Staniszewski, obecnie jedyny członek zarządu Mostostalu.
Inwestor miałby odkupić 182 mln akcji Mostostalu, które w pierwszej połowie roku objęła giełdowa Calatrava w zamian za warte 91 mln zł obligacje. W zamian za to wykupi obligacje, wniesie do spółki aktywa nieruchomościowe lub udziały w spółce budowlanej. Obecnie część akcji Mostostalu objętych przez Calatravę jest w posiadaniu prywatnych inwestorów, m.in. Marty Zaleńskiej, Artura Jabłońskiego, Dariusza Wierzbickiego i Macieja Szytki. Ich odsprzedaż dla Calatravy była sposobem na szybkie odzyskanie gotówki na spłatę zadłużenia.
- Naszą intencją jest posiadanie jednego akcjonariusza, wnoszącego odpowiednią wartość do spółki. W moim przekonaniu Calatrava jest zainteresowana jak najszybszym doprowadzeniem do rozdzielenia zobowiązań i należności łączących obydwa podmioty. Ponowna odsprzedaż akcji jest w interesie wszystkich podmiotów – mówi prezes Mostostalu.
Z grupy Mostostalu-Export obecnie działalność prowadzi jedynie zależny MostTech w Niemczech i specjalizujący się w robotach żelbetowych MostBud w Polsce. Zarząd bardzo liczy jednak na wschód, gdzie – jak uważa – ma dobrą renomę.
Jak przypomina, prowadzi w Rosji rozmowy na temat uczestnictwa w kilku projektach budowlanych. Wśród aktywów Mostostalu jest jeszcze 8-hektarowy projekt deweloperski w Krakowie, warte 91 mln zł obligacje spółki Calatrava Capital Fund oraz 9 mln zł należności od Michała Skipietrowa za działkę w podwarszawskich Broniszach (jej sprzedaż była jednym z punktów porozumienia z byłym prezesem). Finalizacja transakcji może nastąpić jeszcze w tym roku. Wartość aktywów netto spółki zarząd szacuje na ponad 135 mln zł.
i