Wczoraj rosyjska firma Stroitel przysłała do Mostostalu-Export wniosek o uznanie za nieobowiązującą umowy dotyczącej budowy osiedla mieszkaniowego. Polska spółka miała otrzymać za prace 31,1 mln EUR, tj. około 107,1 mln zł. Powód to podwyższenie przez polski bank kosztów kredytu eksportowego i długa procedura jego ubezpieczenia.
Po raz pierwszy spółka informowała o powyższym kontrakcie już dwa lata temu (!). Wtedy też podpisano bliźniaczą umowę ze Stroitelem, na mocy której ME miał budować mieszkania i lokale administracyjno-usługowe z parkingiem na gruncie znajdującym się obok pierwszego osiedla. Kwota tej umowy (wciąż formalnie obowiązującej), to 10,7 mln EUR (36,4 mln zł). Nie wiadomo, czy i w tym przypadku finał sprawy nie będzie taki sam.
Przez wiele kwartałów żelazną formułką w raportach finansowych Mostostalu była informacja o tym, że: „Istotnym czynnikiem, który wywarł wpływ na poziom osiągniętego wyniku finansowego, jak również na sumę bilansową w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego, jest niższa niż przewidywano sprzedaż na rynkach wschodnich”. Formułka ta zniknęła w 2007 r., ale wszystko wskazuje na to, że trzeba ją będzie znów odkurzyć.
Raport za I kw. 2008 r. spółka opublikuje w przyszłą środę.
Tymczasem zaledwie dwa tygodnie temu Mostostal informował o podpisaniu dwóch kontraktów na budowę salonów samochodowych w miejscowości Kolanowo w obwodzie Iwanowskim. Łączne wynagrodzenie to 26 mln zł. Prace mają być realizowane przez 12 miesięcy, począwszy od drugiego kwartału 2008 r.
O godz. 10.54 za akcje ME płacono 4,97 zł, po spadku o 3,9 mln zł. Obroty są jednak stosunkowo niskie. Nie przekroczyły jeszcze 1,5 mln zł.