MOSTOSTAL EXPORT: WIĘCEJ COMPENSY
BPH nie będzie miał problemu ze sprzedażą akcji spółki ubezpieczeniowej
APETYT NA WIĘCEJ: Po analizie wyników za pierwsze półrocze oczekujemy dalszego wzrostu udziału w rynku. Obecna dynamika zbioru składki wymusi wkrótce dokapitalizowanie towarzystwa. Do podniesienia kapitałów dojdzie najpóźniej na początku przyszłego roku — twierdzi Grażyna Brocka, prezes Compensy. fot. Grzegorz Kawecki
W 2002 r. udziały Hamburg-Mein- heimer w Compensie mogą wzrosnąć do blisko 90 proc. Wszystko zależy jednak od Mostostalu Export, który na razie zainteresowany jest odkupieniem udziałów warszawskiej spółki ubezpieczeniowej — należących obecnie do BPH — ale w przyszłości może pozbyć się wszystkich akcji towarzystwa.
Grażyna Brocka, prezes Towarzystwa Ubezpieczeniowego Compensa, ujawniła, że Mostostal Export jest poważnie zainteresowany odkupieniem akcji jej spółki, należących obecnie do krakowskiego Banku Przemysłowo-Handlowego.
— Zostałam upoważniona przez prezesa Skipietrowa do upublicznienia takiej informacji. Oczywiście bez podania terminu transakcji i proporcji, w jakich te akcje zostałyby objęte — wyjaśnia.
Michał Skipietrow, prezes Mostostalu Export, rzeczywiście potwierdza zamiar objęcia 24,14 proc. akcji pakietu Compensy, ale również unika ujawniania szczegółów planowanej transakcji.
Zamrożone opcje
W kwietniu Mostostal Export zawarł z Hamburg-Meinheimer dwie umowy opcyjne: call, która zakłada, że na pierwsze wezwanie niemieckiej firmy Mostostal Export sprzeda jej 400 tysięcy akcji Compensy, oraz opcję put, zgodnie z którą polska spółka może zażądać od H-M odkupu posiadanych przez siebie dzisiaj oraz nabytych w przyszłości akcji Compensy po średniej cenie giełdowej z ostatnich trzech miesięcy. Obie opcje wygasają 30 czerwca 2002 r. Po realizacji tych umów i przy założeniu, że Mostostal Export odkupi jednak wszystkie akcje od BPH, Hamburg-Meinheimer miałby blisko 90 proc. akcji Compensy. Na razie jednak Michał Skipietrow twierdzi, że nie zamierza sprzedawać akcji towarzystwa. Nie wiadomo jednak, czy nie zmieni zdania za 3 lata.
— Compensa ma przed sobą bardzo dobre perspektywy rozwoju i nie zamierzam realizować opcji put obowiązującej 30 czerwca 2002 r., jaką zawarłem z Hamburg-Meinheimer — zapowiada twardo prezes Skipietrow.
Bez rewolucji
Po przejęciu większościowego pakietu akcji Compensy przez H-M raczej nie dojdzie do zmiany nazwy spółki. Takie są deklaracje inwestora strategicznego. Prezes Grażyna Brocka wątpi także w to, że zagraniczny partner zdecyduje się na wycofanie towarzystwa z publicznego obrotu. Jej zdaniem, obecność Compensy na warszawskim parkiecie potwierdza jej wysoką wiarygodność finansową zarówno u klientów indywidualnych jak i korporacyjnych oraz jest korzystna ze względów marketingowych.
Porządki w grupie
Pojawienie się Niemców w Compensie zapoczątkowało dynamiczną rozbudowę oraz „konsolidację” firm pod szyldem H-M. Obok firmy majątkowej i życiowej powstało także towarzystwo emerytalne PTE H-M-C oraz spółka dystrybucyjna. Siostrzane spółki zamierzają wykorzystać efekt synergii w sprzedaży i promocji swoich produktów.
Równolegle firma majątkowa przebudowuje swoją ofertę. Na razie zdecydowaną większość portfela ubezpieczeniowego stanowi komunikacja, której udział w ciągu trzech lat ma jednak spaść z 70 do 60 proc. Istotną rolę mają także pełnić ubezpieczenia finansowe, maksymalnie 20 proc. Firma z powodzeniem realizuje także strategię wprowadzania swoich produktów do banków. Prezes Brocka nie ujawniła ich nazw. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że polisy Compensy pojawiły się w okienkach m.in. BPH, WBK, BSK i Banku Pocztowego.
Tuż za podium
Compensa zajmuje czwarte miejsce wśród ubezpieczycieli majątkowych. Po pierwszym półroczu zebrała 160,97 mln zł składki brutto i zwiększyła swój udział w rynku z 1,93 do 2,6 proc. (według analityków, jeden procent rynku ubezpieczeń majątkowych wyceniany jest obecnie na 100 mln zł).