Gliwicki sąd odrzucił wniosek o upadłość Mostostalu Zabrze i otworzył postępowanie układowe spółki z jej wierzycielami. Sąd powołał się na opinię biegłego, który stwierdził, że majątek dłużnika wystarcza na zaspokojenie wierzycieli.
Mostostal Zabrze, giełdowa spółka budowlana, wystąpił o objęcie układem około 100 mln zł długu i zaproponował jego redukcję o 60 proc. O korzystnej dla śląskiego holdingu decyzji mógł przesądzić zakup przez warszawską spółkę Reliz katowickiego biurowca UNI Centrum. Chociaż sprzedająca spółka BC 2000 nie należy już do Mostostalu, zabrzanie pozostali generalnymi wykonawcami biurowca. Po zakończeniu inwestycji Kredyt Bank, obecny właściciel BC 2000, zdejmie zabezpieczenia z majątku Mostostalu, dzięki czemu spółce będzie łatwiej uzyskać kredyty.
Mostostal Zabrze przekonywał także, że w przetrwaniu pomoże mu sprzedaż pakietu akcji PRInż, najcenniejszego aktywu grupy zajmującego się budownictwem drogowym. Tymczasem już po rozprawie okazało się, że niemiecki Bilfinger Berger utracił wyłączność w negocjacjach na zakup tej spółki. Poszło o cenę.
Oficjalnie w sądzie znajdował się jeden wniosek o upadłość, złożony przez DOW Cash Flow. Tymczasem postanowienie sądu mówi o odrzuceniu wniosku złożonego przez spółkę Milimex. Mostostal wcześniej nie informował o takim wniosku, a w dzisiejszym komunikacie wyjaśnia, że nie był on mu znany. Na koniec marca zobowiązania i rezerwy na zobowiązania grupy Mostostalu przekraczały 570 mln zł, z czego aż 439 mln zł stanowiły zobowiązania krótkoterminowe.
30 lipca akcjonariusze Mostostalu będą kontynuować zwyczajne walne zgromadzenie. W czerwcu zostało ono przerwane, bo spółka nie przedstawiła w terminie raportu rocznego. Z opublikowanego w ubiegłym tygodniu (już po posiedzeniu sądu) sprawozdania wynika, że strata MZ w 2002 r. wyniosła 127 mln zł, czyli o 70 proc. więcej niż wynikało z raportów kwartalnych.