Mostostal Zabrze zadowolony z zagranicy

  • Emil Górecki
opublikowano: 02-10-2012, 00:00

Nowe zlecenia, współpraca z Kopeksem i optymalizacja — pod tymi hasłami kryje się przyszłość spółki.

Aż 40 proc. przychodów Mostostalu Zabrze pochodzi z zagranicy — głównie z Niemiec, Holandii i Belgii. Portfel zleceń spółki jest wart około 700 mln zł.

— To kontrakty o przyzwoitej rentowności, szczególnie jeśli chodzi o zagraniczne, gdzie konkurencja i presja cenowa jest niższa. Trudno powiedzieć, czy ich udział w przychodach będzie rósł, bo portfel na 2013 r. jeszcze nie jest wypełniony.Prowadzimy obiecujące rozmowy o kontraktach w Południowej Afryce, szukamy klientów w Rosji, Azerbejdżanie i Wietnamie. Jednocześnie również w Polsce są ciekawe inwestycje energetyczne czy z przemysłu ciężkiego, w których chcielibyśmy wziąć udział — mówi Bogusław Bobrowski, od kwietnia prezes Mostostalu Zabrze.

Zmiana na stanowisku prezesa to efekt zmian w akcjonariacie. W wyniku sprzedaży dużych pakietów akcji Zbigniew Opach stracił pozycję dominującego akcjonariusza Mostostalu na rzecz Krzysztofa Jędrzejewskiego, głównego właściciela Kopeksu.

— Patrzymy na strategię Kopeksu i jesteśmy zainteresowani współpracą przy budowie ich kopalni oraz w dziedzinie ciężkich konstrukcji spawanych. To mogłoby docelowo dawać nam kilkanaście procent w portfelu zamówień i uniezależniłoby nas częściowo od koniunktury budowlanej — mówi prezes. Najbliższe miesiące dla spółki to uproszczenie struktur i oszczędności, ale — jak mówi prezes — bez zwolnień.

Mostostal ma zamrożone w aktywach spoza działalności podstawowej około 80 mln zł, które będzie chciał uwolnić. Zamierza też przeorganizować strukturę,by w przyszłości zaoferować klientom realizację inwestycji pod klucz — od projektu we własnym biurze Biprohut. W pierwszym półroczu grupa wypracowała 333 mln zł przychodu i 6 mln zł zysku netto. Wynik był obciążony kilkoma milionami złotych odpisów z powodu upadłości Przedsiębiorstwa Robót Drogowych i Mostowych z Kędzierzyna-Koźla.

— Teraz ta upadłość już nie wpływa na wyniki spółki, bo Mostostal nie poręczał jej żadnych kredytów czy gwarancji. Jednocześnie zadłużenie grupy spadło o 45 mln zł — mówi Bogusław Bobrowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu