Mosty energetyczne ustabilizują rynek

opublikowano: 26-03-2017, 22:00

Zwiększenie importu pozwoliłoby zaoszczędzić tyle, ile trzeba na budowę bloku w Ostrołęce

W Polsce buduje się bloki energetyczne o łącznej mocy wytwórczej ponad 6000 MW. Największe powstają w elektrowniach: Kozienice (1075 MW za 5,4 mld zł), Opole (2 x 900 MW za 9,4 mld zł) i Jaworzno III (910 MW za 4,4 mld zł). Będą one korzystać z węgla kamiennego, natomiast Turów (496 MW za 3,5 mld zł) z węgla brunatnego. Mówi się o budowie kolejnych kilku bloków węglowych, ale jedynym, w miarę realnym, może być projekt w Elektrowni Ostrołęka (1000 MW), który planują Energa wspólnie z Eneą. Koszt to około 6 mld zł. Trudno będzie znaleźć pieniądze na jego realizację. Nie mówiąc już o kolejnych. Polityka klimatyczna Unii Europejskiej sprawia, że coraz więcej banków wycofuje się z finansowania inwestycji węglowych.

Jednolity rynek

Kilka dni temu opublikowano analizę „Opcje integracji polskiego rynku energii w ramach Unii Europejskiej”. Raport przygotowały węgierska energetyczna firma doradcza REKK oraz polski think-tank Warszawski Instytut Studiów Ekonomicznych i Europejskich (WiseEuropa) na zlecenie Forum Energii (FE). Przypomnijmy, że integracja rynku energii jest jednym z priorytetów Unii Europejskiej, zapisanym w art. 194 Traktatu o jej funkcjonowaniu. Tworzenie jednolitego europejskiego rynku energii to długotrwały proces rozpoczęty w 1990 r. Największy postęp dokonał się po 2005 r., kiedy postanowiono o wprowadzeniu wspólnej polityki energetycznej. Dzisiaj już ponad 70 proc. europejskich rynków energii jest w pełni połączonych. Nasz kraj jest połączony ze Szwecją kablem stałoprądowym o mocy 600 MW. Ma też kilka innych połączeń o różnym stopniu wykorzystania. Z Niemcami — dwa o łącznej mocy 1,5 GW, a także z Czechami i Słowacją, Ukrainą oraz niedawno otwarte z Litwą. Mimo to Polska jest w grupie krajów z najmniejszą liczbą połączeń międzysystemowych. Całkowita moc połączeń przekracza 12 proc. krajowego zapotrzebowania, ale wykorzystujemy jedynie około 5 proc. Wynika to przede wszystkim z problemów technicznych z przesyłem energii i braku skoordynowanej strategii łączenia rynków. Analitycy Forum zwracają uwagę, że Polska jest jednym z bardziej izolowanych rynków energii, choć w 2020 r. powinniśmy osiągnąć 10 proc. Ich zdaniem wynika to m.in. z różnic cen energii w hurcie w Polsce i w krajach sąsiednich. Zarówno w Szwecji na tzw. rynku NordPool, jak i w Niemczech i Czechach energia elektryczna jest tańsza niż u nas. Powód to znaczący udział w tamtejszych rynkach energii ze źródeł odnawialnych, która ma inny model finansowania, a też niższe niż u nas ceny węgla i uprawnień do emisji CO 2 oraz większa konkurencja.

Europa ma dużo prądu

— Integracja rynków energii elektrycznej stała się jednym z bardziej kontrowersyjnych tematów Unii Energetycznej w Polsce — uważa Joanna Maćkowiak-Pandera, prezes FE. Dlaczego? Na rynku europejskim jest duża nadwyżka mocy. Łączenie rynków będzie ograniczać koszty systemu energetycznego, obniżać ceny energii (w ostatnich latach spadły one o 30 proc.) i wspierać bezpieczeństwo dostaw. Czy jednak polscy wytwórcy poradzą sobie z zagraniczną konkurencją?

— Po pełnej integracji z europejskim polski rynek energii może zmniejszyć się maksymalnie o około 15 proc. Z naszych analiz wynika, że na łączeniu rynków energii zyskuje przemysł i konsumenci w Polsce. Jednak dla wytwórców oznacza to większą konkurencję. Jednym z największych wyzwań dla decydentów jest ważenie i godzenie interesów wytwórców i konsumentów energii w Polsce. Zwłaszcza, że ceny energii wpływają na całą gospodarkę i rozwój w kolejnych latach oraz mają przełożenie na konkurencyjność — dodaje Joanna Maćkowiak-Pandera.

Dobre strony integracji

Jak akcentują autorzy opracowania, długoterminowy wpływ planów integracji jest zróżnicowany.

— Inwestowanie w połączenia międzysystemowe na granicy polsko-niemieckiej prowadzi do spadku ceny energii w Polsce niezależnie od kształtu naszego miksu energetycznego. Służy to konsumentom, zmuszając producentów do większego wysiłku modernizacyjnego. Jednak potencjał tych połączeń jest na razie ograniczony ze względu na niekontrolowane przepływy z Niemiec. Sytuacja ta zmieni się dzięki inwestycjom w tzw. przesuwniki fazowe oraz zmianom organizacyjnym (podział niemiecko-austriackiego obszaru energetycznego). Konsumenci mogą się cieszyć, ale producenci muszą brać to pod uwagę w planach inwestycyjnych — akcentuje Maciej Bukowski, prezes WiseEuropa.

Z kolei większa integracja z państwami bałtyckimi prawdopodobnie zmniejszy dochody polskiego operatora sieci pochodzące z udostępniania transgranicznych zdolności przesyłowych. Integracja ta jest jednak korzystna z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego i dywersyfikacji dostaw. Według autorów analizy, rocznie konsumenci zaoszczędziliby około 2,4 mld zł, bo spadłyby ceny w hurcie o 2 EUR/MWh (około 5 proc. obecnej ceny 160 zł/MWh). Zmniejszenie emisji CO 2 o 15–18 mln ton rocznie przyniosłoby obniżenie rocznych wydatków na uprawnienia w ramach ETS o 340-660 mln EUR. Jeśli do tego dodamy koszty niepotrzebnego paliwa, koszty eksploatacyjne i inne opłaty to dojdziemy do ponad 6 mld zł oszczędności. A tyle ma kosztować blok w Ostrołęce. Pojawia się więc pytanie, czy warto go budować? Autorzy raportu uważają, że Polska powinna kontynuować integrację rynku energii w ramach Unii Europejskiej. Jak zauważają, w perspektywie kolejnych 10 lat, kiedy możemy się zmierzyć z niedoborem mocy, możliwość importu energii elektrycznej w niektórych okresach roku będzie istotnym wzmocnieniem bezpieczeństwa energetycznego systemu.

DROGA DLA IMPORTU: Pełne wdrożenie planów rozwoju elektroenergetycznych połączeń międzysystemowych spowodowałoby wzrost importu netto energii elektrycznej do Polski do około 15 proc. krajowego popytu (około 30 TWh) do 2030 r. [FOT. BLOOMBERG]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy