Dziś w Warszawie zjawi się silna grupa motocyklistów. Przed gmachami Ministerstwa Infrastruktury (MI) i Sejmu oraz przed siedzibą Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zaprotestują przeciwko jednakowej stawce opłat za przejazd po autostradach dla samochodów osobowych i motocykli. Podkreślają, że jednoślady w znacznie mniejszym stopniu przyczyniają się do zniszczenia nawierzchni niż auta, przewożą też mniej osób.
Motocykliści wiele razy próbowali przekonać urzędników z MI do swoich racji. Bezskutecznie. Narzekają, że resort udziela im sprzecznych informacji: najpierw zgadza się na to, by to koncesjonariusze decydowali o wysokości stawek i ewentualnej obniżce dla motocykli, potem jednak dochodzi do wniosku, że w przypadku zmiany opłat koncesja przestanie działać.
