Motokoncerny wszystkich krajów, łączcie się!

DI,
28-06-2010, 15:02

Fuzje, alianse i sojusze w branży motoryzacyjnej są nie tylko modą, ale koniecznością. Kto nie znajdzie szybko partnera, zginie pod kołami chińskiego lub indyjskiego konkurenta - ostrzega "Polityka".

Wszystkie pamiątki brytyjskiego imperium motoryzacyjnego poszły w obce ręce albo – jak niedawno słynny Rover – do lamusa. Legendarny Rolls-Royce to dziś luksusowa marka niemieckiego koncernu BMW. Monachijczycy są także właścicielami brytyjskiego malucha, czyli Mini. Pod maską Bentley’a mruczy silnik taki sam jak w Audi A8.

BMW jest właścicielem brytyjskiego malucha, czyli Mini.
Zobacz więcej

BMW jest właścicielem brytyjskiego malucha, czyli Mini.

Współpracę międzynarodową podejmują też inne koncerny. Daimler i Renualt-Nissan zdecydowały się na głębszy związek kapitałowy poprzez krzyżową wymianę akcji. Renault jest związany z Nissanem, a Volkswagen z japońskim Suzuki.

Firmy jednak dzieli nie tylko język, różne kultury korporacyjne, ale także odmienne filozofie konstruowania samochodów. Z takich powodów rozpadło się wiele motoryzacyjnych sojuszy, jak choćby General Motors i Fiata. Związek cementuje jednak strach przed kurczącym się rynkiem. Dogadać się nie jest jednak łatwo. PSA Peugeot-Citroën próbował z Fiatem, a ostatnio starał się powtórzyć francusko-japoński alians, rozmawiając z Mitsubishi. Fiat ma jednak dosyć problemów z przejętym niedawno Chryslerem, więc nic z tego nie wyszło. Z kolei Mitsubishi to firma z wyjątkowo burzliwą historią. Choć PSA od dawna z nią kooperuje, to z bliższych związków kapitałowych trzeba było zrezygnować.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI,

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Motokoncerny wszystkich krajów, łączcie się!