Motorola V3688 nadrabia wymiarami

Tomasz Siemieniec
22-09-2000, 00:00

Motorola V3688 nadrabia wymiarami

Wybór telefonu komórkowego roku 2000

Motorola V3688 nie jest najnowszym aparatem amerykańskiego producenta i widać to bardzo wyraźnie, chociażby po niezbyt bogatej zawartości menu. Nadal jednak jest najmniejszym, a zdaniem wielu również najbardziej oryginalnym aparatem dostępnym na polskim rynku. Te dwa atuty decydują o niemałej popularności V3688 i to mimo wysokiej ceny.

Motorola V3688 jest telefonem wyjątkowym, przede wszystkim ze względu na bardzo małe wymiary i unikalną oprawę. Naszym zdaniem, te dwa elementy są decydującym czynnikiem przy zakupie właśnie tego aparatu. Choć omawiany model jest sprzedawany na polskim rynku już od ponad roku, to pod tym względem nie stracił na oryginalności. Ma natomiast sporo innych wad, w tym przede wszystkim bardzo ubogie, w porównaniu z rywalami z tej samej półki, menu. Ale od początku.

Według danych producenta, maksymalny czas czuwania aparatu wynosi 100 godz., a rozmawiać można najdłużej przez 180 min. Żeby tradycji stało się zadość, innego zdania są specjaliści Ery GSM, według których te parametry wynoszą odpowiednio: 111 godz. i 250 min. Taki wynik nie jest powodem do wstydu, ale do dumy też na pewno nie. W tej konkurencji rywale wypadają o wiele korzystniej.

Podstawową zaletą Motoroli V3688 są wyjątkowo małe wymiary oraz unikalny kształt telefonu. Przy tak małym telefonie pozytywną niespodzianką jest duży wyświetlacz. Umożliwia pokazanie pięciu linii tekstu i 75 znaków, a poszczególne wskaźniki są bardzo czytelnie rozmieszczone.

Sama oprawa aparatu jest zrobiona solidnie. Estetów mogą jednak razić wykonane złotymi literami logo i nazwa producenta. Motorola — jak przystało na tę klasę telefonu — nie oszczędzała na jakości materiału, z którego zrobiona jest obudowa i przyciski. Te z kolei są wyjątkowo duże, biorąc pod uwagę rozmiar aparatu, a w związku z tym obsługa menu, wybieranie numerów czy pisanie SMS-ów nie powinno przysparzać żadnych problemów.

Tego samego nie można jednak powiedzieć o zawartości menu. Producent zapomniał o wyposażeniu aparatu w wiele funkcji przydatnych chociażby w prowadzeniu interesów. Brak: portu podczerwieni pozwalającego na bezprzewodowe połączenie telefonu z komputerem PC, dostępu do WAP, głosowego wybierania numerów czy dyktafonu. Dodatkowo nie możemy korzystać też z tak użytecznych narzędzi, jak m.in.: kalkulator, tzw. organizer, kalendarz, przelicznik walut, budzik. Część tych braków można wytłumaczyć tym, że model nie należy do najnowszych, dla większości nie ma jednak usprawiedliwienia. Nadrabia nieco braki bogatym wachlarzem skrótów, dzięki którym bardzo szybko można się dostać do potrzebnych funkcji. Nie mamy też zastrzeżeń do jakości dźwięku.

Dla osób korzystających tylko z podstawowych funkcji telefonu komórkowego, a ceniących sobie estetykę i małe rozmiary aparatu, Motorola V3688 jest strzałem w dziesiątkę. Gorzej z klientami, którzy chcą korzystać z wszystkich dodatkowych możliwości, jakie daje obecnie telefonia przenośna.

Tomasz Siemieniec

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Siemieniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Motorola V3688 nadrabia wymiarami