Motoryzacyjna potęga

Mirosław Konkel
opublikowano: 2008-07-18 00:00

Branża motoryzacja to jeden z czołowych krajowych pracodawców — ma ponad 120 tys. miejsc pracy.

Branża motoryzacja to jeden z czołowych krajowych pracodawców — ma ponad 120 tys. miejsc pracy.

Z Raportu Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) wynika, że nawet w czasie najwyższego bezrobocia zatrudnienie w sektorze motoryzacyjnym rosło. Najszybciej w latach 2000-06, gdy rocznie do każdego koncernu zatrudniającego 100 fachowców przybywało czterech kolejnych. Miało to związek z nowymi inwestycjami zagranicznymi. Potentaci motoryzacyjni, którzy przenoszą produkcję nad Wisłę, kierują się ciągle jeszcze niższymi niż gdzie indziej kosztami pracy, efektywnością, która w Polsce utrzymuje się na korzystnym poziomie 40 proc. średniej unijnej. To dużo lepszy wynik niż w innych krajach regionu, konkurujących z nami o nowe inwestycje.

W rankingu najbardziej wydajnych sektorów polskiej produkcji motoryzacja jest liderem. W ciągu kilku lat wydajność pracy na jednego pracownika zwiększyła się w tej branży dwukrotnie — z 45 tys. zł w 2000 r. do 101 tys. zł w 2006 r. Raport PZPM pokazuje, że przeciętna wartość produkcji na osobę wyniosła około 67 tys. zł.

Jakub Faryś, dyrektor PZPM, zauważa, że Polacy są cenionymi na Zachodzie specjalistami. Mówi, że potrafimy produkować wysokiej jakości samochody i części zamienne, bo mamy dużą liczbę wykwalifikowanych fachowców. Twierdzi, że międzynarodowe koncerny uznają swoje zakłady w naszym kraju za najlepsze.

— Polska ma olbrzymi potencjał, który przesądza o naszej konkurencyjności wobec innych krajów regionu. Naszym zadaniem jest go promować — podkreśla Jakub Faryś.