Czytasz dzięki

Motozłom od Wuja Sama płynie w kontenerach

opublikowano: 01-11-2020, 22:00

W ciągu minionych dwóch dekad do Europy wjechało 2,7 mln używanych aut z USA. Ponad 60 proc. z nich miało wady.

Kupno sprowadzonego ze Stanów Zjednoczonych używanego auta wiąże się ze sporym ryzykiem — więcej niż sześć na dziesięć ma wady. Z raportu firmy Carfax wynika, że z 2,7 mln sprowadzonych do Europy aut aż 1,7 mln miało poważne wady, często związane z uszkodzeniami powypadkowymi. Co więcej — w ostatnim czasie zjawisko się nasila.

— Tylko w latach 2015-19 z USA wyjechało do Europy prawie 900 tys. samochodów. Odsetek uszkodzonych wynosi 85 proc. Oznacza to, że trzy na cztery auta mają tak zwany tytuł, który nadaje się w USA szczególnie ciężko uszkodzonym pojazdom, aby zapobiec ich ponownej rejestracji — mówi Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego.

Jest to tym bardziej niepokojące, że amerykański eksport do Europy bardzo szybko rośnie. W 2015 r. wyniósł około 90 tys. egzemplarzy, podczas gdy w 2019 r. wzrósł do ponad 342 tys., co oznacza wzrost o około 280 proc. Wzrosła także liczba samochodów z uszkodzeniami. Podczas gdy w 2015 r. problem dotyczył jednego auta na dwa, to w 2019 r. dziewięciu na dziesięć. Według firmy Carfax prawie każdy Europejczyk, który kupi używany samochód z USA, może spodziewać się, że nabył auto „z problemami”.

Najwięcej aut z USA trafia w Europie do Niemiec — od 2000 r. 13 razy zajmowały pierwszemiejsce w statystykach takiego importu z USA. Godne uwagi jest to, że działo się to głównie w latach, w których odsetek pojazdów z uszkodzeniami lub innymi problemami był stosunkowo niski. Kiedy liczba ryzykownych aut stała się wyższa, w rankingu importu prym zaczęły wieść: Finlandia (2008 r.) i Litwa (2010-11). W ostatnich latach w rankingu prowadzi Gruzja: w 2019 r. wjechało tam 160 tys. aut z USA, z których aż 95 proc. było uszkodzonych.

— Powołując się na dane europejskich portali internetowych, Carfax szacuje średnią cenę używanego samochodu zza oceanu na prawie 23 tys. EUR. Oznacza to, że na ryzykowne pojazdy wydano na Starym Kontynencie prawie 40 mld EUR — podkreśla Wojciech Drzewiecki.

Jak dużo takich aut z USA trafia do Polski? Według badań Carfax Europe z sierpnia 2020 r., przeprowadzonych na zlecenie Samaru, wynika, że po polskich drogach jeździ ich blisko 235 tys. Ponad 130 tys. z nich miało przed sprowadzeniem poważne uszkodzenia, z czego ponad 40 tys. w wyniku więcej niż jednego wypadku.

— Statystyka nie uwzględnia jednak wszystkich amerykańskich aut zarejestrowanych w Polsce, gdyż część z nich trafia do naszego kraju pośrednio, już po rejestracji na innych rynkach europejskich, np. Niemiec. Oznacza to, że w praktyce jest ich więcej — podsumowuje Wojciech Drzewiecki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane