Motywowanie zabija motywację

Wojciech Surmacz
opublikowano: 1999-10-28 00:00

Motywowanie zabija motywację

Nagrody i kary nie sprawdzą się w XXI wieku

BŁĘDNE ZAŁOŻENIE: Wśród wielu firm wciąż funkcjonuje taylorystyczny obraz organizacji, postrzeganej jako maszyna. Stąd właśnie bierze się założenie, że w każdym pracowniku istnieje motywacyjna luka, którą należy zapełnić. W ten sposób powstają systemy, w których motywację myli się z motywowaniem — twierdzi Helmut GlŠser, niezależny doradca. fot. Grzegorz Kawecki

Na pierwszej konferencji z cyklu Międzynarodowa Szkoła Jakości najbardziej kontrowersyjny wykład wygłosił Helmut GlŠser. Niemiecki konsultant skrytykował współczesne metody motywowania pracowników. Stwierdził, że każda z nich zabija wewnętrzną motywację ludzi zatrudnianych w dzisiejszych przedsiębiorstwach.

Międzynarodowa Szkoła Jakości (MSJ) organizowana jest pod auspicjami UNDP Umbrella. Pierwsza sesja tej konferencji odbyła się pod hasłem „Techniki zarządzania XXI wieku”. Praktycznie wszystkie wykłady poświęcono tematyce Total Quality Management (TQM). Najwięcej kontrowersji wzbudziła prelekcja Helmuta GlŠsera, niezależnego doradcy z Niemiec. Skrytykował on przede wszystkim współczesne techniki motywowania pracowników w przedsiębiorstwie.

To niemożliwe

Zdaniem Andrzeja Blikle, prezesa zarządu firmy A. Blikle i przewodniczącego Komitetu Programowego MSJ, każdy wykład na ten temat budzi emocje polskich prezesów.

— Najczęściej pytają: jak motywować bez premii i bez akordu? Mówią, że może gdzieś tam na Zachodzie to działa, ale w polskim przedsiębiorstwie jest to niemożliwe — śmieje się Andrzej Blikle.

Helmut GlŠser skoncentrował swój wykład na takich narzędziach motywowania, jak przemoc i kara z jednej, a nagrody, premie i akcje motywacyjne z drugiej strony.

— Po prelekcji wielu menedżerów pytało: jeżeli nie premie, bonusy, to co w zamian? Część z nich chciała kontynuować dyskusję z wykładu, inni chcieli się dowiedzieć, jak powinni zmienić system wynagrodzeń w swojej firmie — relacjonuje niemiecki doradca.

Nie motywuj

Zdaniem Helmuta GlŠsera, hasło „Po pierwsze nie motywuj” jest jednym z najistotniejszych czynników wpływających na funkcjonowanie firmy. To decyduje, czy wszystkie pozostałe mogą spełniać swoje funkcje. Według niemieckiego specjalisty, nie motywuj znaczy nie zabijaj motywacji, pozwól jej swobodnie funkcjonować, ona jest w załodze, dlatego nie należy jej narzucać. To jedna z podstawowych idei filozofii TQM.

Na pytanie, czym zastąpić w firmie premie, niezależny konsultant odpowiada: Przede wszystkim należy płacić takie pensje, jakie zostały ustalone z pracownikami.

— Jeśli wprowadzenie w firmie TQM spowodowało wzrost zysku, uważam, że jest w porządku, gdy przedsiębiorstwo dzieli się nim z tymi, którzy go wypracowali. O sprawiedliwym podziale konkretnej sumy decyduje jednak załoga, nie pracodawca — twierdzi Helmut GlŠser.