Mówili - nie jedź

Marta Nowicka
opublikowano: 2006-02-28 00:00

Znajomi mu Polskę odradzali. Nie posłuchał. Przyjechał, zobaczył, zwyciężył. Dał nam obiekty, które śmiało mogą konkurować z zachodnimi.

Thorsten Brüdigam przyjechał do Polski, bo zainteresował się jej wzrostem gospodarczym. Pracował w niemieckiej filii amerykańskiej spółki deweloperskiej Gerald D. Hines. Od połowy lat 90. tamten rynek nieruchomości przeżywał kryzys, bo rządowe programy inwestycyjne wywołały nadprodukcję budowlaną i zastój w branży.

— Przeglądałem gazety. I czytam, że w Polsce dzieje się coraz lepiej. Nie mogłem przepuścić okazji — opowiada Thorsten Brüdigam, prezes Grupy Vertano.

I nie przepuścił. Choć koledzy przestrzegali: „Chłopie! Praga, Budapeszt, tam jedź, a nie do Warszawy”. Wiedział jednak, czego się spodziewać. Jeszcze na studiach na wydziale handlu zagranicznego poznał Polaków z wymiany międzyuczelnianej, podszkolił język. Był zdecydowany. W Berlinie wsiadł w samolot do Warszawy.

Na walizkach

Znalazł się w innej rzeczywistości. Z pierwszego roku w Warszawie pamięta głównie rozkład tygodnia: poniedziałek–piątek w Sheratonie, weekend w Berlinie. I to, że Polacy naprawdę chcieli, by tu został.

— Prawnik, którego znalazłem w stolicy, zakazał mi wyjeżdżać. Powiedział: „Ja ci założę spółkę, a ty tu siedź — masz nam odbudować miasto”. Został moim pierwszym wspólnikiem — wspomina prezes Brüdigam.

W 1997 r. założył Teamworx Property Development i wkrótce dołączyli do niego koledzy z branży — Thomas Hattig i Claus Jungclaus. Przyjęli pozornie zwyczajny cel — zarządzanie budynkami, od konsultacji na etapie opracowania koncepcji i projektowania po nadzorowanie gotowych obiektów biurowych i handlowych. Tyle że wszystko w innej konwencji.

— Nie chcieliśmy stawiać kolejnych topornych obiektów tylko po to, by wyrabiać normę i wypracowywać zyski. Chcieliśmy zmieniać miejski krajobraz — tłumaczy Thorsten Brüdigam.

Wiatr w żagle

Udało się już za pierwszym razem. Teamworx nawiązało współpracę z Mostostalem-Export. Jako podwykonawca wzięło udział w realizacji stołecznego biurowca Focus. Inwestycja za 90 mln euro. Opracowali koncepcję, sterowali projektem, zarządzali budową, a po jej ukończeniu zajęli się najmem i administracją. W 2000 r. oddawali obiekt do użytku już pod nowym szyldem — Grupa Vertano. Coraz szerszym profilem działalności Teamworx podzieliły się trzy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością — deweloperstwo przejął Vertano Real Estate (VRE), zarządzanie obiektem — Vertano Property Management (VPM), a usługi komunikacyjne — Vertano Media.

— Z Focusa możemy być dumni. Zarządzamy nim sześć lat i niemal od początku utrzymujemy blisko stuprocentowy wynajem. Poza tym on wciąż wygląda na jeden z najnowocześniejszych obiektów architektonicznych w Polsce — mówi Thorsten Brüdigam.

Browar i samochody

Otwarcie biurowca odbiło się dużym echem — i w mediach, i wśród inwestorów z branży. Odczuły to firmowe telefony.

— Zadzwonił przedstawiciel Fortis, od Grażyny Kulczyk z zaproszeniem do współpracy przy inwestycji za 60 mln euro. Po tej rozmowie powiedziałem pracownikom, że dzwonił ktoś od pani Kulczyk. Zrobili wielkie oczy: Od „tej” Kulczyk? Ja nie wiedziałem, kim ona jest — uśmiecha się prezes Brüdigam.

Ale szybko ją poznał. Spółki Grupy Vertano przejęły nadzór nad budową Starego Browaru w Poznaniu, reprezentowanie inwestora przy przejęciu obiektu, aranżację wnętrz dla najemców, wdrożenie systemu zarządzania obiektem, koordynację ochrony i utrzymanie czystości. Kolejny klient, kolejny sukces. I zaraz następny.

— Zgłosił się DaimlerChrysler Immobillien. Kompleks biurowy w Warszawie za 250 mln zł, oddany w maju 2004 r., powstał w rekordowym tempie — w 500 dni. VRE kierowała projektem, a VPM zajmuje się wszechstronną obsługą techniczną — mówi Thorsten Brüdigam.

Propozycja nie do odrzucenia

W 2004 r. Thorsten Brüdigam dostał propozycję fuzji od koncernu HSG Technischer Service z Frankfurtu nad Menem — numeru trzy na niemieckim rynku nieruchomości. Ale z początku prezes nie był do tego przekonany.

— Przez rok żyłem w rozjazdach Frankfurt–Warszawa. Prowadziłem rozmowy. W końcu Vertano to małe elastyczne przedsiębiorstwo, a koncern zatrudniający 5,5 tys. pracowników może to zmienić — tłumaczy Thorsten Brüdigam.

Przekonało go to, że dzięki połączeniu VPM zyskiwało zaplecze kapitałowe oraz dostęp do nowoczesnej wiedzy, co pozwalało na szybszy rozwój. Dlatego w lipcu 2005 r. HSG Technischer Service przejęła 60 proc. udziałów w VPM. 30 proc. zostało w rękach Thorstena Brüdigama, 10 proc. ma Thomas Hattig. Już są owoce współpracy. Firmy razem wygrały przetarg na zarządzanie i obsługę techniczną stołecznego kompleksu Domaniewska Office Park i przygotowują się do zarządzania powstającym obiektem handlowym Astoria w centrum Bydgoszczy, którego deweloperem jest VRE.