Środa zapowiadała się kolejnym dniem umocnienia franka do rekordowych poziomów względem euro, dolara i złotego. Jednak rynkowy trend gwałtownie odwrócił się po porannym komunikacie banku centralnego Szwajcarii. SNB wyraził zaniepokojenie rekordową siłą franka, która może zaszkodzić gospodarce. Aby temu przeciwdziałać, docelowy przedział dla 3-miesięcznego LIBOR zmniejszono do 0,00-0,25 proc. Ponadto SNB zapowiedział znaczne zwiększenie płynności na rynku franka. Te słowa wystarczyły, by kurs EUR/CHF powrócił do 1,1120, a USD/CHF do 0,7770.
Pojawia się jednak pytanie, czy Szwajcaria osłabi swoją walutę na dłużej. Choć frank wydaje się mocno przewartościowany, to napływający kapitał ma charakter spekulacyjny. Dlatego w miarę wzrostu awersji do ryzyka możemy się spodziewać nowych rekordów franka.
Przemysław Gerschmann