Możliwa jest kolejna redukcja stóp w ECB
Łatwość, z jaką analizowany kurs pokonuje poszczególne poziomy oporu, świadczy o sile rynku, czyli przekonaniu inwestorów co do dalszej zwyżki. W takim przypadku inwestorzy nie wychodzą ze swoich pozycji przy każdorazowym wzroście kursu i w rezultacie rośnie on bez większych przeszkód.
Sytuacja taka zaistniała ostatnio na kursie EUR/USD. Po spadkach, jakie miały miejsce w połowie minionego tygodnia (EUR/USD znalazł się na poziomie 0,9070), nastąpiło gwałtowne odbicie. Kurs EUR/USD w ciągu godziny zdołał pokonać kilka ważnych poziomów oporu EUR/USD m.in. na granicy: 0,9100, 0,9160 i 0,9180. W rezultacie tak dynamicznych wzrostów notowania EUR/USD osiągnęły tygodniowe maksimum na poziomie 0,9200 i zgodnie z naszymi prognozami zmierzają ku granicy 0,9380 docelowo w ciągu najbliższych tygodni.
Ogólna tendencja na międzynarodowym rynku pozostaje bez zmian. Dolar jest pod silną presją podażową, co wynika bezpośrednio z bessy na amerykańskich giełdach oraz złej sytuacji makroekonomicznej. Inwestorzy nadal nie otrzymują żadnych pozytywnych sygnałów mogących zachęcić do kupowania akcji. Oprócz danych świadczących o spadku popytu wewnętrznego w USA, inwestorów odstraszają od giełdy wyniki spółek.
Przedstawione w minionym tygodniu dane o wzroście gospodarczym USA okazały się nieznacznie przewyższać oczekiwania analityków, ale w gruncie rzeczy to już trzeci z kolei kwartał, kiedy GDP spada. Ostatnie dane wskazują, że amerykański GDP rósł w II kwartale w rocznym tempie 0,2 proc. Ostateczne wyniki II kwartału okazały się gorsze od opublikowanych miesiąc temu szacunków, które oceniały tempo wzrostu, na 0,7 proc. Zdaniem ekspertów, to właśnie przełom II kwartału był najbardziej krytycznym okresem dla gospodarki USA. Pod koniec roku jest bowiem realna szansa na poprawę koniunktury, co będzie rezultatem obniżek stóp procentowych oraz dopływu na rynek pieniędzy ze zwrotu podatków.
Drugim istotnym wydarzeniem ubiegłego tygodnia było posiedzenie ECB. Tym razem nadzieje inwestorów nie okazały się płonne i bank zredukował stopy procentowe o 25 pkt bazowych. Podstawowa stopa procentowa w Eurolandzie wynosi obecnie 4,25 proc. i jest o 0,75 pkt proc. wyższa niż w USA. W uzasadnieniu decyzji prezes ECB Wim Duisenberg powiedział między innymi, że inflacja w strefie euro będzie dalej spadać, między innymi z powodu spadku popytu. Jego zdaniem, w pierwszym półroczu 2002 roku CPI spadnie do zamierzonego przez bank poziomu 2,0 proc. Duisenberg dodał także, że euro ma nadal duży potencjał wzrostowy. Obserwatorzy rynku walutowego uważają, że styl wypowiedzi Duisenberga wskazuje na możliwość dalszego łagodzenia polityki monetarnej, czyli redukcję kosztów pozyskania pieniądza o kolejne 0,25 proc. już we wrześniu.
Techniczną przeszkodę przed dalszymi wzrostami stanowi ponownie poziom EUR/USD 0,9200. Jego przebicie otwiera drogę do wzrostów w okolice EUR/USD 0,9240. Poziom ten sugerujemy jednak wykorzystać do krótkoterminowej sprzedaży EUR/USD. Oczekujemy bowiem korekty od tego poziomu w okolice EUR/USD 0,9100.