Grupa Kęty miała w II kwartale dwucyfrową dynamikę przychodów i zysków. W tym może być podobnie.
Zgodnie z naszymi przewidywaniami, Kęty miały udany drugi kwartał. Grupa specjalizująca się w przetwórstwie aluminium zanotowała 55-proc. dynamikę zysku operacyjnego i 49-proc. wzrost zysku netto w porównaniu z poprzednim rokiem. Zysk operacyjny w II kwartale wyniósł 32,3 mln zł, a wynik netto 26,6 mln zł. Przychody grupy wzrosły o 14 proc., do 188,7 mln zł.
Systemy eksportem stoją
— W segmencie wyrobów wyciskanych najlepiej było ze sprzedażą krajową (wzrosła o 33 proc.). Z kolei w segmencie systemów aluminiowych bardzo mocno rozwijał się eksport, który wzrósł aż o 53 proc. — informuje Michał Malina, dyrektor finansowy Grupy Kęty.
Dobry drugi kwartał przesądził o udanym pierwszym półroczu. Kęty uzyskały 15-proc. wzrost przychodów i 53-proc. skok zysku netto. Rentowność sprzedaży netto zwiększyła się z 10,6 do 14 proc. Osiągnięcie wysokich marż, to efekt redukcji kosztów oraz przeniesienia wzrostu cen aluminium na klientów.
Spółka podtrzymała prognozy na cały rok. Założenia zarządu zakładają 700,4 mln zł przychodów oraz 86,8 mln zł czystego zysku. Przedstawiciele Kęt przyznają, że korekta w górę tego budżetu może nastąpić jeszcze w trzecim kwartale.
Przejęcie w tym roku
Równolegle Kęty przygotowują spektakularne przejęcia.
— Prowadzimy zaawansowane rozmowy z Hutą Aluminium Konin. Jednocześnie negocjujemy z dwiema firmami zagranicznymi. Uważam, że do końca roku sfinalizujemy jakieś przejęcie — ocenia Jan Kryjak, prezes Grupy Kęty.