Shanghai Composite rośnie dziś o 2 proc. (8:20), natomiast Nikkei spada o 0,3
proc., ponieważ inwestorzy są przekonani, że deklaracja o powstrzymywaniu się
przez członków G20 od interwencji walutowych jest czczą gadaniną sankcjonującą
stan obecny. Co oznacza utrzymanie yuana na nienaturalnie niskim poziomie i
dalsze kroki USA w celu osłabienia dolara. Już dziś dolar spadł do kolejnego
15-letniego minimum wobec jena. W reakcji giełda w Tokio zanotowała spadek, i to
pomimo świetnych danych o wzroście eksportu i nadwyżki handlowej. Japoński
eksport wzrósł we wrześniu o 14,4 proc. (oczekiwano 9,6 proc.). Ale przy tak
silnym jenie, inwestorzy muszą zadawać sobie pytanie o opłacalność tej
produkcji. Odpowiedź widoczna jest w notowaniach.
Z kolei dla pozostałych
giełd azjatyckich dane z Japonii są potwierdzeniem odradzającej się gospodarki
globalnej (bo popyt musiał wzrosnąć, aby mógł rosnąć eksport). Stąd silna zwyżka
w Szanghaju i o połowę mniejsza w Korei.
Jak ta sytuacja przełoży
się na Europę? Zapewne tak jak do tej pory - wzrostem bez większego entuzjazmu.
Zwłaszcza kraje strefy euro mogą mieć dość osłabiania się dolara i biernej
postawy ECB. Ale dziś raczej nie będzie to problemem - giełdy umacniały się
także przy wcześniejszym wzroście euro.
U nas pierwsze skrzypce może grać
KGHM. Notowania miedzi - za sprawą słabego dolara - rosną do najwyższego poziomu
od 27 miesięcy. Prasa donosi, że spółka będzie miała w przyszłym roku aż 8 mld
zł do dyspozycji i chciałaby wydać te pieniądze na inwestycje, a nie na
dywidendę. Jednak główny akcjonariusz (skarb państwa) może mieć inne plany
dotyczące tych pieniędzy.
Inwestorzy mogą też koncentrować swoją uwagę na TVN
i Millennium, które we wtorek rozpoczną krajowy sezon publikacji wyników
kwartalnych. Analitycy są dobrej myśli. Również Enea może wzbudzać
zainteresowanie, ponieważ zwycięzca przetargu na większościowy pakiet akcji
będzie musiał przeprowadzić wezwanie na 100 proc. akcji. Inwestorzy liczą na
premię.
O 10-tej dane o sprzedaży detalicznej opublikuje GUS. Spółki handlowe
już wcześniej przyznały, że III kwartał nie był rewelacyjny w ich wykonaniu,
zatem dane nie powinny mieć większego wpływu na notowania.
Emil Szweda, Noble Securities