Platforma kryptowalut Bitget zaatakowana. Podejrzenie pada na hakerów z Korei Północnej

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2026-09-25 10:27

Bitget szacuje straty po nieautoryzowanych transferach na blisko 352 mln USD. Giełda podejrzewa, że za atakiem mogą stać hakerzy powiązani z Koreą Północną. Firma zapewnia, że środki klientów zostaną pokryte z funduszu ochronnego.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Giełda kryptowalut Bitget wykryła w czwartek (24.09) nieautoryzowane przelewy z części portfeli wykorzystywanych w jej infrastrukturze. Według dyrektor generalnej Gracy Chen chodziło o 19 transferów z najbardziej aktywnych portfeli. Tzw. „zimne” portfele nie zostały naruszone.

Łączna wartość aktywów objętych incydentem jest szacowana przez Bitget na około 351,6 mln USD. Wcześniejsze analizy transakcji w blockchainach wskazywały na odpływ około 183 mln USD, jednak giełda podkreśla, że szacunki te nie obejmowały wszystkich zaangażowanych sieci.

Bitget wskazuje na możliwy związek z Koreą Północną

Wstępne ustalenia śledczych wskazują na możliwy udział grup hakerskich powiązanych z Koreą Północną. Jak poinformowała Chen, zidentyfikowano adresy IP powiązane z usługami VPN, z których wcześniej korzystała północnokoreańska grupa hakerska. Schemat ataku miał również przypominać wcześniejsze operacje przypisywane temu krajowi.

Dokładna metoda wykorzystana przez atakujących nadal jest przedmiotem analizy technicznej. Według Bitget hakerzy uzyskali dostęp do kluczowego systemu zaplecza odpowiedzialnego za obsługę portfeli, a następnie wykorzystali go do manipulowania danymi transferowymi i uruchomienia procesu autoryzacji.

„Wykluczono możliwość naruszenia klucza prywatnego” – powiedziała Chen.

Giełda twierdzi, że incydent został opanowany i nie doszło do kolejnych nieautoryzowanych wypływów. Wypłaty pozostają jednak zawieszone do czasu zakończenia prac nad zabezpieczeniem infrastruktury. Handel i wpłaty mają działać normalnie.

Bitget pokryje straty z funduszu ochronnego

Firma zapewnia, że salda klientów pozostają prawidłowe, a straty zostaną w całości pokryte z Funduszu Ochrony Użytkowników. Według Chen jego wartość przekracza 464 mln USD.

Bitget nie podał dokładnego terminu wznowienia wypłat. Chen oceniła jednak, że prace powinny potrwać najwyżej kilka godzin lub dni, a nie tygodni.

Pomoc z zewnątrz

Po ataku wsparcie zaoferował również Bybit. Jego dyrektor generalny Ben Zhou poinformował, że giełda aktualizuje platformę LazarusBounty, która ma pomóc w identyfikowaniu i śledzeniu skradzionych aktywów. Bybit sam padł w lutym 2025 r. ofiarą ataku, w wyniku którego skradziono kryptowaluty o wartości około 1,5 mld USD.