Na prawo most, na lewo... będzie most. Do tego sale koncertowe i hala widowiskowa. W Toruniu będzie się działo.
Już w styczniu przyszłego roku władze Torunia planują ogłosić dwuetapowy przetarg na budowę mostu drogowego na Wiśle. Inwestycja ma kosztować 920 mln zł.
— Złożyliśmy wniosek o dofinansowanie unijne na maksymalnie 85 proc. kosztów kwalifikowanych. Resztę dołoży miasto. Zakładamy, że budowa mogłaby wystartować na przełomie pierwszego i drugiego półrocza 2010 r. i potrwać 32 miesiące. Liczymy na duże zainteresowanie firm wykonawczych — mówi Michał Zaleski, prezydent Torunia.
Most ma powstać we wschodniej części miasta i połączyć tamtejsze osiedla mieszkaniowe (liczące 80 tys. osób) z południem Torunia.
— Mamy tylko jeden most pochodzący z lat 30. ubiegłego wieku. Codziennie jeździ nim 45 tys. samochodów. W sumie zarejestrowanych mamy 110 tys. aut na 200 tys. mieszkańców. Pojazdów ciągle przybywa. Dlatego istniejący most wymaga kapitalnego remontu, ale nie możemy go przeprowadzić, dopóki nie będzie drugiego. Bez tej inwestycji będziemy się dusić — dodaje Michał Zaleski.
W planach władz Torunia są też inne priorytetowe inwestycje. Na początek dwie sale koncertowo-widowiskowe.
— Kończymy projekt obiektu, który ma pomieścić do 1,3 tys. widzów. Całkowity koszt inwestycji szacujemy na 130- -140 mln zł. Z tego 60 mln zł dołoży Unia Europejska — mówi prezydent Torunia.
Przetarg na część wykonawczą budynku ma być ogłoszony wiosną 2010 r. Budowa mogłaby ruszyć jesienią przyszłego roku i potrwać 15 miesięcy.
Kolejną inwestycją władz miasta będzie budowa sali sportowej na 5 tys. widzów, która ma szacunkowo kosztować 120-130 mln zł. Ogłoszenie przetargu planowane jest na jesień przyszłego roku.
— Chcemy, by powstała w latach 2011-13. Budowę sfinansujemy z pieniędzy miasta oraz dzięki wsparciu samorządu województwa. Rozważamy przeprowadzenie tej inwestycji, opierając się na nowych przepisach partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP) — dodaje Michał Zaleski.
Prywatny partner miałby otrzymać ziemię od miasta, na której za własne pieniądze wybuduje obiekt i będzie nim zarządzał przez określony czas.
— Gmina może zapewnić popyt na halę poprzez wykupienie godzin użytkowania dla szkół. Poza tym inwestor będzie mógł część obiektu przeznaczyć na SPA, hotel, restauracje czy kort tenisowy i dodatkowo na tym zarabiać. Już teraz zgłaszają się do nas zainteresowane firmy — mówi prezydent Torunia.