Ministerstwo Finansów (MF) finiszuje z pracami nad projektem ustawy o opodatkowaniu wyrównawczym jednostek składowych grup międzynarodowych i krajowych (tzw. globalny podatek wyrównawczy). Ustawa ta realizuje unijną dyrektywę o 15-procentowym podatku dochodowym dla grup firm o rocznych przychodach powyżej 750 mln EUR. Chodzi o zahamowanie przerzucania zysków między krajami w celu obniżenia podatku dochodowego. Gdy ustawa wejdzie w życie, służby skarbowe będą sprawdzać, jaki podatek członkowie grupy płacą w poszczególnych krajach. Jeżeli efektywna stawka będzie niższa niż 15 proc., fiskus danego państwa wyrówna daninę do tego poziomu. MF szacuje, że nowy podatek mógłby objąć ok. 7 tys. firm działających w ramach 2,1 tys. grup holdingowych.
W trakcie uzgodnień międzyresortowych w obronie przedsiębiorstw stanęło Ministerstwo Rozwoju i Technologii (MRiT), które ma poważne obawy dotyczące skutków nowej regulacji. Zgadza się z nimi... autor projektu, czyli resort finansów.
Niebezpieczna regulacja
„Obecnie przedsiębiorstwa międzynarodowe oddzielają swoją działalność holdingową (zarządczą, zwykle z ograniczoną substancją) od działalności operacyjnej i lokują tę działalność holdingową w jurysdykcjach o niskim poziomie opodatkowania. Następnie grupy międzynarodowe przekierowują dochód z działalności operacyjnej do tych jurysdykcji o niskim poziomie opodatkowania” - czytamy w uzasadnieniu projektu.
MF podkreśla, że wprowadzenie nowego obciążenia fiskalnego „wpłynie na sposób, w jaki podejmowane są decyzje inwestycyjne”.
Firmy będą musiały każdego roku same wyliczać dodatkowy podatek i raportować go organom skarbowym. Te skontrolują poprawność tego samoopodatkowania.
Przed ogromnymi zagrożeniami ostrzega MRiT. Zadaje pytanie retoryczne: czy firmy zmuszone do płacenia podatku wyrównawczego będą zwolnione z innych podatków już obowiązujących. Oczywiście nie będą.
„W przypadku braku odpowiednich regulacji dany podatnik może zapłacić wszystkie trzy podatki, tj. podatek minimalny, podatek od przychodów z budynków oraz projektowany podatek wyrównawczy. Jednocześnie takie rozwiązanie może spowodować jeszcze większe osłabienie konkurencyjności Polski i rodzić ryzyko spadku atrakcyjności inwestycyjnej Polski” - alarmuje resort rozwoju.
Co na ten temat sądzi MF?
„System globalnego podatku minimalnego (zasad GloBE) może w negatywny sposób wpłynąć na konkurencyjność Rzeczypospolitej. Podatki wyrównawcze, zależnie od indywidualnej sytuacji podatnika, mogą zneutralizować pozytywny efekt udzielanych ulg podatkowych i zwolnień strefowych. Może to spowodować spadek atrakcyjności inwestycyjnej Polski i w efekcie spadek BIZ” - czytamy w stanowisku resortu finansów, zawartym w ocenie skutków regulacji.
Ministerstwo uważa wprawdzie, że będą mechanizmy, które mogą te „negatywne skutki zminimalizować", np. scalenie jurysdykcyjne, wyłączenie związane z substratem majątkowo-osobowym. Zaznacza jednak, że nie jest możliwe „przewidzenie faktycznego skutku projektu na klimat inwestycyjny w Polsce”.
Opłata w dół
Firmy mające wątpliwości co do swojego podatku wyrównawczego będą mogły wystąpić o opinię w tej sprawie, będą jednak musiały za nią zapłacić - i to niemało. Pierwotny projekt przewidywał, że opłata wyniesie aż 100 tys zł.
W tej kwestii także interweniował resort rozwoju. „Opłata w wysokości 100 tys. zł jest zbyt wysoka i może stanowić czynnik odstraszający odnośnie złożenia wniosku o otrzymanie opinii w sprawie opodatkowania wyrównawczego” - napisało MRiT do MF. Poskutkowało. Ministerstwo Finansów zapowiedziało obniżenie opłaty do 15 tys zł. Wzrośnie ona tylko w szczególnie skomplikowanych przypadkach, a jej finalna wysokość ma być uzależniona od nakładu pracy urzędnika, który ją przygotuje.
Projekt został skierowany do rozpatrzenia przez Stały Komitet Rady Ministrów.
Takie mają być wpływy budżetowe z podatku wyrównawczego w Polsce w ciągu 10 lat.
