MS: poza eksportem, dane makro nie zaskoczyły rynku

Marek Druś
opublikowano: 2001-11-22 11:04

Analitycy banku inwestycyjnego Morgan Stanley uważają że wiadomość o nie przekazaniu w tym roku zaległych składek do funduszy emerytalnych będzie miała umiarkowany wpływ na rynki akcji i obligacji.

O tym, że oczekiwana wpłata pieniędzy, która zdaniem analityków Morgan Stanley nakręcała ostatnio koniunkturę na rynkach papierów wartościowych, nie nastąpi, mówił wiceminister Krzysztof Pater z resortu pracy.

Dane o bezrobociu, którego stopa wyniosła w październiku 16,4 proc., były zgodne z oczekiwaniami autorów raportu. Zauważyli oni jednocześnie, że wzrostowy trend bezrobocia utrzymuje się i raczej nie ma szans na jego odwrócenie. Składają się na to m.in. spadający popyt na rynku pracy połączony z nadejściem roczników boomu demograficznego, kończenie się okresów ochronnych dotyczących wielkości zatrudnienia ustanawianych w procesie prywatyzacji firm, restrykcyjne prawo pracy oraz poziom płacy minimalnej.

- Widzimy niewielkie szanse poważnej reformy rynku pracy w najbliższej przyszłości. W budżecie na 2002 rok przewidziano wzrost stopy bezrobocia do 18,6 proc. na jego koniec. Wygląda to realistycznie, źle wróżąc możliwości jakiegokolwiek wzrostu popytu wewnętrznego – napisano w raporcie Morgan Stanley.

Analitycy zwrócili również uwagę na dane o handlu zagranicznym we wrześniu. Dane o eksporcie przekazane przez GUS wskazują na zdecydowany, 24 proc. jego wzrost we wrześniu. Import miał w tym czasie wzrosnąć tylko o 6,5 proc. Tymczasem z danych NBP opartych na przepływie środków pieniężnych wynika, że eksport we wrześniu wzrósł jedynie o 4,2 proc.

MD