Spadek cen żywności oraz paliw miał największy wpływ na dobry wynik inflacji w czerwcu – twierdzą analitycy banku inwestycyjnego Morgan Stanley Dean Witter. W poniedziałek GUS podał, że inflacja w czerwcu spadła do 6,2 proc. rok do roku w porównaniu z 6,9 proc. w maju. W czerwcu ogólny poziom cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) był o 0,1 proc. niższy niż w maju.
- Ponieważ spadek inflacji spowodowały czynniki najbardziej zmienne, nie należy spodziewać się równie silnego spadku inflacji bazowej. Naszym zdaniem wyniosła ona w czerwcu 6,8 proc. po 7 proc. w maju – napisał Oliver Weeks, analityk MSDW, w raporcie z 17 lipca.
MSDW oblicza inflację bazową odejmując od CPI ceny żywności, paliw i energii.
- Wciąż jednak liczymy, że inflacja mierzona wskaźnikiem CPI będzie spadać dalej, nawet do 5,3 proc. w lipcu, minimum zaś osiągnie w sierpniu – twierdzi Oliver Weeks.
Analityk podkreśla, że o ile brak szczegółów dotyczących ewentualnych cięć wydatków budżetowych zmusza do ostrożności, o tyle nie będą one miały wpływu na procesy dezinflacji w Polsce.
- To zaś oznacza, że kolejne pozytywne dane o inflacji w połączeniu z lepszymi informacjami o budżecie mogą dać RPP argument do obniżki stóp procentowych już w sierpniu – konkluduje ekonomista MSDW.
WIK